parkrun Pabianice

19 listopada udało mi się trafić do kolejnej lokalizacji parkrun - tym razem w Pabianicach. Fajne miłe miasteczko tuż nieopodal Łodzi. Bieg odbywa się w Parku Wolności, położonym tuż przy rogatkach miasta. W sobotę rano wygląda na nieco opuszczony, z klimatyczną mgłą ;-) Dojazd samochodem jest bezproblemowy, jest duży parking tuż przy centrum parkrun - startu i mety.

Trasa obejmuje dwa okrążenia. Biegło mi się całkiem w porządku, cały czas na drugim miejscu. Z przodu biegł jeden biegacz, który trzymał się przede mną jakieś 20-30 metrów. W połowie dystansu chyba nieco osłabł, bo nie zwiększając tempa biegu zbliżyłem się do niego i nawet na dłuższą chwilę go wyprzedziłem. W pewnym jednak miejscu nieco pomyliłem trasę, straciłem przez to pewnie sekundę czy dwie, wracając na trasę byłem już drugi i już nie dałem rady wyprzedzić, żeby pierwszy raz dobiec na pierwszym miejscu w parkrun ;-) Co gorsza z tyłu zaczął się zbliżać inny biegacz, który mnie naciskał, ale meta się już mocno zbliżała i dałem radę dobiec na drugim miejscu - moim najlepszym dotychczas. Na mecie zmierzono mi czas 19:41 - całkiem przyjemny.

Pełne wyniki tutaj:

http://www.parkrun.pl/pabianice/rezultaty/weeklyresults/?runSeqNumber=34

Trasa parkrun Pabianice nie bez powodu budzi różne skojarzenia ;-)

Po biegu udaliśmy się jeszcze po parku, żeby zebrać strzałki wskazujące na kierunek biegu, a potem do lokalnego fast-fooda na kawę, gdzie obgadaliśmy parkrun i tematy pokrewne z koordynatorami parkrun Pabianice ;-) Fajny udany wyjazd!

Zobacz także

0 komentarzy

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM