Już za tydzień Triathlon Lwa

W najbliższą sobotę wystartuję w Triatlonie Lwa w Lusowie obok Tarnowa Podgórnego. Na liście startowej mojego dystansu (1/4 IM) widnieje jak widzę prawie dwieście osób ;-) Nie będzie to więc malutki kameralny triatlon, tylko mocne zawody.

Płyniemy dwie pętle w jeziorze, każda ma po ok. 500 metrów, z wyjściem z wody i przebiegnięciem po plaży. Potem dosyć długi dobieg do strefy zmian, cztery pętle na rowerze i na koniec dwie pętle biegania po 5,2 km. Myślę, że moim atutem będzie znajomość trasy, skoro startowałem tam już rok temu.

Wyniki sprzed roku.

Rok temu miałem 37 miejsce na 98 zawodników z czasem 2:41, z tym że rok temu był to dystans olimpijski z draftingiem. Pływania było aż 1500 m (teraz będzie ok. 950 m), na rowerze też można było jechać szybciej bo w grupie. Rok temu zupełnie opadłem z sił na biegu, dyszkę przebiegłem ledwie w 53 minuty - tragedia. Jeżeli doliczyć do tego numer przepinany agrafkami i jazdę w butach biegowych to mamy całość obrazu amatorszczyzny. Teraz będzie lepiej! Mam nadzieję na zakręcenie się w okolicach 2:20, pewnie złamać tej granicy się nie uda, ale może zbliżyć do niej?









Zobacz także

1 komentarzy

  1. ... od razu amatorszczyzna :)
    Ps. Przynajmniej zaoszczędziłeś czas na zmianie :)
    R

    OdpowiedzUsuń

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM