Podsumowanie kwietnia 2016



Kwiecień 2016 upłynął pod znakiem licznych startów i życiówek ;-)

- 2 kwietnia pobiegłem parkrun Poznań w 22:51, co dało mi 60 miejsce na 162 biegaczy

- 3 kwietnia wystartowałem w półmaratonie w Berlinie z nową życiówką 1:32,25

- 8 kwietnia w piątek pobiegłem w Biegu Jońca na 3 km, gdzie zająłem 16 miejsce na 218 biegaczy, co dało V miejsce w kategorii wiekowej, zrobiłem życiówkę na 3 km oraz w Teście Coopera (bieg przez 12 min).

- 8 kwietnia w ramach Biegu Jońca na koniec startowego dnia wygrałem bieg charytatywny na 600 m

- 9 kwietnia pobiegłem w Uniwersyteckiej Zadyszce na 10 km, uzyskałem czas 43:08 i miejsce 24 na 278 biegaczy

-10 kwietnia pobiegłem w Ekonomicznej Piątce nad Maltą, na 5 km uzyskałem czas 19:38 co dało mi 72 miejsce na 696 zawodników

- 16 kwietnia pobiegłem w parkrun Łódź, czas 20:29 dał mi miejsce 11 na 138 osób.

- 17 kwietnia wziąłem udział w DOZ Łódź Maraton, był to mój drugi start w maratonie, gdzie pobiłem życiówkę i dobiegłem w zdrowiu do mety w czasie 3:29,02, dało mi to miejsce 311 na 1.707 biegaczy

- 23 kwietnia pobiegłem w parkrun Poznań, gdzie uzyskałem czas 20:06 i miejsce 19 na 168 biegaczy

- 24 kwietnia wziąłem udział w Duathlon Tor Poznań (4 km bieg - 12 km rower - 2 km bieg). Czas na mecie 47:16 dał mi miejsce na 102 zawodników

- 25 kwietnia wziąłem też potem udział w Biegu Charytatywnym "Przyjaciele dla Roberta" na 10 km, gdzie czas 42:33 dał mi miejsce 8 na 64 biegaczy. Impreza odbyła się w Lasku Marcelińskim

- 30 kwietnia pobiegłem w parkrun Poznań, gdzie udało mi się uzyskać czas 19:34 i miejsce 14 na 170 zawodników

- 30 kwietnia wziąłem też udział w biegu w Pamiątkowie "I Bieg NieNaŻarty" na dystansie 9 km, uzyskałem czas 36:28, co dało mi miejsce open 16 i podium (III miejsce) w kategorii wiekowej ;-)


Mamy więc łącznie aż 12 startów w ciągu jednego miesiąca - sporo się uzbierało startów w samym kwietniu. Forma na razie mi dopisuje, na szczęście nic mnie nie boli i brak jakichkolwiek kontuzji, co najważniejsze. Czasy powoli pną się do góry, życiówki poprawione zarówno na najdłuższych dystansach maratonu i półmaratonu, jak i na 3 km sprincie. W biegach na 5 km też regularnie bez większych już trudności schodzę poniżej 20 minut. Forma się ustabilizowała na takim poziomie i mam nadzieję, że nie spadnie, tylko po lekkim odpuszczeniu treningów czy startów pójdzie jeszcze do góry.

Z podsumowania pokonanych dystansów w kwietniu, to wygląda to tak:

- bieganie 197 km (największy mój kilometraż biegowy ever), w tym 4 razy w środy byłem na treningach z ekipą biegi.wlkp

- rower stacjonarny 295 km + 71 km rower na zawnątrz

- pływanie 23 km (największy kilometraż ever)

- 1 raz byłem na siłowni

- 4 razy w czwartki wieczorem grałem w piłkę.

W maju czekają mnie już dwa pierwsze starty w triatlonie, ciekawe jak będzie - na razie woda w jeziorach ma ok. 12 stopni ;-) 15 maja pojawię się w Lubaszu na starcie na 1/4 IM, a 28 maja pościgam się na tym samym dystansie w Sierakowie.

Zobacz także

0 komentarzy

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM