I Bieg Trzech Sznek w Puszczykowie

Dzisiaj udało mi się pobiec w jeszcze jednym biegu, prawie prosto po parkrun pojechaliśmy do Puszczykowa na świetny kameralny bieg o nazwie I Bieg Trzech Sznek na dystansie 10 km. Pogoda nadal świetna, słońce świeciło, więc trochę gorąco na bieganie, ale nie ma co narzekać.

Trasa poprowadzona lasem wzdłuż brzegu Warty w Puszczykowie, świetny klimat biegu!

Pierwsze okrążenie pokonałem w ok. 20 minut z kilkoma sekundami, a na mecie zameldowałem się na 11 miejscu open na ponad 100 biegaczy. Dało mi to pechowe czwarte miejsce w kategorii wiekowej ;-) Pobiegłem 42:12, a więc identyczny czas jak 2 tygodnie temu pierwsza dyszka w Duathlonie w Czempiniu. No ale tutaj znacznie trudniejsza trasa, leśne ścieżki, momentami wąskie, sporo korzeni. No i zmęczenie po PB na parkrun też zrobiło swoje.

Pełne wyniki biegu tutaj.

Po biegu obiadek w położonej nieopodal knajpce, no i oczywiście obowiązkowe oblegane lody!

Jutro będę brał udział w sztafecie Ekiden nad Maltą. Biegniemy w 6 osób dystans maratonu, zbudowaliśmy sztafetę mix (2 dziewczyny + 4 chłopaków) o nazwie parkrun Poznań. Ja biegnę na czwartej zmianie na dystansie 5,4 km. Będzie ogień ;-)





Zobacz także

0 komentarzy

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM