Duathlon Tor Poznań

Jedno z trzech okrążeń toru, łącznie jechaliśmy 12 km i zajęło mi to 20:34.

Wczoraj - w niedzielę 24 kwietnia - wziąłem udział w Duahlonie na Torze Poznań. Zawody polegały na przebiegnięciu 4 km (1 okrążenie toru), potem wskakujemy na rower i jedziemy 12 km (3 okrążenia toru) a na koniec schodzimy z roweru i znowu biegniemy, tym razem 2 km.

Pełne wyniki można znaleźć tutaj.

Udało mi się zająć 25 miejsce na 102 startujących. Straty na poszczególnych dystansach do najlepszych nie były wielkie. Na biegu na 4 km uzyskałem czas 15:46, a na rowerze 20:34. Zwłaszcza czas jazdy rowerem mogę uznać za całkiem dobry, przykładowo zawodnik na trzecim miejscu podium open pojechał ode mnie tylko o 24 sekundy szybciej. Ostanie 2 km pokonałem też w całkiem dobrym tempie (8:06). Tylko 6 minut straty do pierwszego miejsca mnie cieszy.

Zawody zorganizowane na dobrym poziomie (ok. 150 startujących łącznie z biegiem na 4 km), sprawnie i miło poprowadzone. Pogoda nie do końca przypasowała, bo było naprawdę zimno, dobrze, że chociaż deszcze nie padał.

 Sam początek biegu, jeszcze spory tłumek biegnący razem.


 Zawodnika przede mną wyprzedziłem.


 Dobrze że miałem rękawiczki, było naprawdę zimno.

 My już jechaliśmy rowerami, a inni byli jeszcze na etapie biegowym.

Drafting był dozwolony więc gdzie się dało, trzeba było korzystać.

 Niebo wygląda wspaniale.

 Czasem prowadziłem też grupę.


 Przed samym startem.

 Start! Poszli!



 Inni też draftowali.


Szybki zeskok z roweru przed matą pomiarową i biegiem do strefy zmian, gdzie zostawiam rower, zdejmuję kask, zmieniam buty na biegowe i dalej na trasę żeby pobiec jeszcze 2 km.

Takie medale otrzymaliśmy. Oczywiście na mecie. 

 Tuż przed metą zawodów. Na ostatnim biegu wyprzedziłem 1 zawodnika, mnie nikt nie dogonił.

Uff udało się.

Zobacz także

0 komentarzy

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM