Imre Kertész: "Los utracony"


Przeczytałem właśnie książkę "Los utracony" Imre Kertésza. Naprawdę świetna lektura, za którą autor otrzymał literackiego Nobla.

Jest to opowieść młodego chłopca, Żyda z Budapesztu, który spędził rok w niemieckich obozach koncentracyjnych, Oświęcimiu i Buchenwaldzie. Pozbawiona patosu relacja piętnastolatka, który z naiwnością stara się przystosować do wymagań swoich ciemiężycieli. Co ciekawe, w Oświęcimiu spędził tylko trzy dni, przeżył dzięki podaniu na rampie w selekcji wyższego wieku niż był w rzeczywistości, dzięki podszeptowi współwięźniów. Następnie został przewieziony do Buchenwaldu, gdzie spędził rok czasu aż do końca wojny i wyzwolenia obozu przez aliantów.

Smutno mi się zrobiło, jak autor wrócił do Budapesztu, zachodzi do swojego mieszkania, a tam już mieszkają zupełnie obcy ludzie, którzy przejęli ich mieszkanie, i nawet nie chcą go wpuścić do środka. Na początku książki jest też pokazane jak sąsiedzi przejmują niby to na przechowanie firmę rodzinną autora.

Mocna lektura i warto przeczytać.

Zobacz także

0 komentarzy

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM