Bieg Piastów - bieg na 12,5 km klasykiem

W piątek 4 marca 2016 r. odbył się bieg na 12,5 km klasykiem w ramach jubileuszowego - już 40. - Biegu Piastów, w Szklarskiej Porębie - Jakuszycach. Ale zacznijmy od początku ;-)



Do Szklarskiej zjechałem w czwartek 3 marca. W tym roku zdecydowałem się na podróż pociągiem z Poznania i był to dobry wybór. Zawsze jak pamiętam jeździłem na narty samochodem, ale tym razem stwierdziłem, że sensowniej będzie skorzystać z PKP. Słuszność mojego wyboru potwierdziła się już w czwartek, kiedy siąpił deszcz, była mgła, a więc warunki do jazdy samochodem nie były najlepsze. Te minimum sześć godzin jazdy w samochodzie non-stop nie byłyby niczym fajnym.

Jest nawet jeden pociąg bezpośredni do samej Szklarskiej z Poznania, ale nie pasowała mi godzina i wybrałem pociąg z przesiadką we Wrocławiu - przy okazji zwiedziłem wyremontowany niedawno dworzec główny. Koszt biletu na całej trasie to zaledwie 37,10 zł. Jadąc samemu samochodem na pewno na samą benzynę wydałbym wielokrotnie więcej. Warto jednak podróżując koleją wybierać pociągi TLK oraz Regionalne, bo przypuszczam, że jadąc InterCity zapłaciłbym wielokrotnie więcej. A standard pociągu zarówno do Wrocławia, jak i potem do Szklarskiej, naprawdę miło mnie zaskoczył. Podróżując pociągiem przeczytałem dwie książki i to jest najlepszy pozytyw podróży. Co ciekawe pomimo przesiadki i oczekiwania na pociąg we Wrocławiu, wcale nie jechałem jakoś dużo dłużej, niż gdybym jechał samochodem. Autem jest to minimum 6 godzin jazdy (z krótką przerwą na jedzenie), a pociągowi zabiera to 7 godzin. Poza tym po 6 godzinach czy dłużej siedzenia w jednym miejscu w fotelu w samochodzie nie czuję się zbyt dobrze.

W Szklarskiej Porębie nocowaliśmy razem z dwoma kolegami już trzeci czy czwarty raz w tym samym hotelu - Pod Koziołkami. Mogę z czystym sumieniem polecić ten hotel, nocleg kosztuje obecnie 120 zł / osobę ze śniadaniem oraz obiadokolacją. Korzystaliśmy z basenu, dżakuzji oraz sauny, do tego jest jeszcze sauna mokra, ping-ping, bilard, piłkarzyki. Jedyny zgrzyt to fakt zatrudnienia przez hotel do pomocy pewnej Ukrainki, która na prośbę kolegi o opróżnienie kosza na śmieci wskazała tylko, że za drewutnią jest śmietnik ;-)









Do Jakuszyc w piątek podjechaliśmy samochodem i nie było problemu z parkowaniem, pewnie dlatego że parking był dosyć drogi (30 zł). Pakiet startowy odebrałem godzinkę czy dwie przed startem. Wystartowaliśmy o godzinie 10:45. Na szczęście przydzielono mi pierwszy sektor startowy, dzięki czemu praktycznie nie odczuwałem żadnego tłoku na trasie. Na krótszych dystansach sektory i numery startowe były przydzielane według kolejności zapisów, więc warto było kilka miesięcy wcześniej opłacić pakiety startowe ;-) Kolega z Olsztyna zrobił to później i startował z drugiego sektora, i potem opowiadał, że musiał męczyć się z wolniejszymi biegaczami i tracił przez to na wyskakiwaniu z torów i przepychankach.

Zdecydowałem o wystartowaniu w tym biegu na nartach z łuską i bez specjalnego smarowania, tylko samemu trochę przesmarowałem najtańszym środkiem z Makro ;-)

W biegu wystartowało łącznie 708 biegaczy i wśród tylu osób udało mi się zająć 29 miejsce. Mój czas na 12,5 km to 46:43, a więc średnio 3:45 / km. W kategorii wiekowej miałem szóste miejsce.

Trasa od początku prowadziła pod mocną górkę, po nawrocie wspinaliśmy się na Samolot. Wspinaczka miała ok. 1,5 km, a potem już było raczej płasko i trzeba było mocno pchać do mety. Poszczególne kilometry wyszły u mnie tak:

1 km 3:21
2 km 7:01 (wspinaczka na Samolot)
3 km 5:12
4 km 3:13
5 km 4:25
6 km 4:34
7 km 3:15
8 km 4:00
9 km 3:12
10 km 3:31
11 km 2:31
12 km 2:37

Pierwsze pięć km zrobiłem w 23:12, a dyszkę już w 41:40.

Pełne wyniki tego biegu można znaleźć tutaj.

29 miejsce OPEN to moje najlepsze osiągnięcie w całej mojej długiej historii startów w Biegu Piastów. Startowałem już po raz dwunasty i do tej pory najwyżej OPEN byłem bodajże 44 w biegu na 10 km, ale było to w czasie, kiedy po raz pierwszy przeprowadzono w piątek taki krótszy dystans i jeszcze niewiele osób w nim startowało.

Strój sprawdził się idealnie, na głowę założyłem buffa, a na wierzch bluzę otrzymaną w pakiecie z logo Biegu Piastów. Pogoda była idealna, świeciło słoneczko, było ok. zera stopni.

Po biegu mając sporo czasu pobiegaliśmy jeszcze po Jakuszycach, robiąc ok. 10-15 km. W poczuciu dobrze spędzonego czasu wracaliśmy do hotelu, szykując się już na dłuuuuższe bieganie nazajutrz w sobotę ;-)

















W sobotę w biegu na 50,5 km klasykiem wyglądałem już tak:


c.d.n....

Zobacz także

5 komentarzy

  1. Jeśli jechałeś pociągiem TLK, to i tak korzystałeś z przewoźnika PKP Intercity. :) Natomiast pociągi oznaczone jako IC (Intercity) również prowadzone przez przewoźnika PKP Intercity kosztują dokładnie tyle samo co TLK, a marka IC została wprowadzona po to, by specjalnie oznaczyć pociągi zestawiane z nowych lub zmodernizowanych wagonów lub składów zespolonych Flirt/Dart.

    Drożej to byś zapłacił jedynie za połączenie EIC (Express Intercity) lub EIP (Express Intercity Premium, znane też jako "pendolino"), ale to raczej nie na trasie z Poznania do Szklarskiej.

    A jeśli jechałeś pociągiem Regio, to na trasę Poznań - Szklarska przewoźnik Przewozy Regionalne od pewnego czasu kieruje nowoczesne składy wagonowe, które kiedyś obsługiwały pociągi IR (Interregio) do Warszawy, zanim wycofano pociągi IR z oferty.

    Na nartach może się nie znam, ale w tematach kolejowych to mnie nie zagniesz. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jechałem Regionalnym do Wrocławia, a potem Koleje Dolnośląskie. Pewnie dlatego tak tanio. TLK zapłaciłbym więcej, czy tyle samo? a IC?

      Usuń
  2. TLK lub IC oczywiście drożej, z Poznania do Jeleniej Góry w podstawowej taryfie wychodzi 64 zł, no chyba że kupisz z wyprzedzeniem, to od 10 do 30% taniej. Potem i tak musisz się przesiąść na Koleje Dolnośląskie lub Przewozy Regionalne do Szklarskiej, wiec dochodzi jeszcze parę złotych.

    Generalnie TLK to w miarę możliwości polecam unikać, często jeżdżą na nich stare szroty, jakieś wagony, które powinny już mieć status zabytków, do tego przedziały są niewygodne, 8-mio osobowe. Często składy Przewozów Regionalnych lub przewoźników samorządowych (jak Koleje Wielkopolskie czy Koleje Dolnośląskie) mają o wiele lepszy standard. Natomiast pociągi IC gwarantują zawsze dobry standard, a są w tej samej cenie co TLK.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Wrocławia pociąg Regio był super, nowy i czysty. Niestety z powrotem jak wsiadłem we Wrocku to mi się odechciało, taki stary żółt-czerwony rupieć, a w fotel grzejnik tak grzał że myślałem że chcą mnie usmażyć ;-)

      Usuń
    2. Następnym razem skonsultuj ze mną, to Ci doradzę najlepsze połączenie i czego się możesz spodziewać. :)

      Usuń

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM