Zimowy Forest Run

Dzisiaj wziąłem udział w Zimowym Forest Run. Bieg startował w Mosinie, a trasa wiodła przez pełne uroku trasy Wielkopolskiego Parku Narodowego. Trasa liczyła 22 kilometry, więc było co biegać. W ostatnich dniach trenuję bardzo dużo i ciężko jak na mnie, przykładowo ostatnie kilka dni wyglądało następująco:

- 30 stycznia 10 km bieg górski na Dziewiczej Górze w 50:43 min
- 31 stycznia 10 km bieg w Marcelinie w 42:06 min
- 1 lutego rowerek 15 km, Termy 2 km kraulem, trening pływania na Posnanii i wieczorem jeszcze bieganie z Night Runners 10 km
- 2 lutego rowerek 30 km
- 3 lutego pływanie Termy trening 2,3 km, rowerek 30 km
- 4 lutego rowerek 40 km, piłka 1,5 h ostro
- 5 lutego rowerek 20 km, Termy pływanie 2 km
- 6 lutego start na City Trail 5 km w 19:42 min

Jak więc widać, w 8 dni przed dzisiejszym startem zrobiłem bez większych przerw aż 14 treningów, w tym 3 starty w zawodach biegowych na granicy życiówek na 5 i 10 km ;-) Nogi miały prawo więc już być zmęczone.

Zabrałem dzisiaj ze sobą mocną ekipę i dojechaliśmy razem na miejsce idealnie czasowo, pół godziny przed startem. Na początku popełniłem może mały błąd taktyczny, ustawiając się na starcie prawie na samym końcu stawki. Wydawało mi się, że skoro jest to bieg po lesie i na długim dystansie aż 22 km, to na trasie powinno być luźno. A tutaj przez pierwsze 2 km było na trasie ciasno, trudno się wyprzedzało. No ale dosyć szybko się rozrzedziło i można było biec komfortowo we własnym tempie.

Druga część trasy podobała mi się znacznie bardziej niż początkowa. Pierwsze kilometry to niby park narodowy, ale mijaliśmy sporo domów, wiosek, pól uprawnych. Gdzieś od 12 km wbiegliśmy jednak do gęstego lasu i zaczęły się naprawdę świetne widoki. Mijaliśmy jezioro, szczególnie świetny by fragment trasy prowadzącej wzdłuż jeziora taką dosyć stromą i wąską skarpą. Na trasie było również troszeczkę podbiegów, ale nie tak długich ani ostrych jak na Dziewiczej Górze.

Pierwsze 10 kilometrów pokonałem w czasie ok. 47 minut. Dystans półmaratonu zrobiłem w 1:44, a cały bieg ukończyłem w 1:46,58. Dało mi to 92 miejsce na 456 biegaczy i biegaczek. Wśród kobiet byłbym na trzecim miejscu ;-) Pamiętam, że czwartą dziewczynę wyprzedziłem na ok. kilometr przed metą - momentami już nie mogła biec, tylko szła, a trzecią dziewczynę na samej mecie pokonałem o jedną sekundę ;-)

Fajny był końcowy podbieg do mety, gdzie wyprzedziłem szybkimi susami kilka osób.

Za metą otrzymaliśmy ładne drewniane medale i całkiem sporą wyżerkę - było ciasto, kasza z gulaszem, picie, a nawet cydr i to podgrzewany ;-)

Bieg naprawdę godny polecenia. W kolejnych edycjach na pewno postaram się wziąć znowu udział. Ale mając jeszcze w nogach te wszystkie kilometry, nie wiem czy odważę się pobiec pełny dystans 50 km...

Malutki minus za to, że nagrody i dekoracje się dublowały, przez co te same osoby odbierały nagrody po kilka razy (za kategorie open i jeszcze w kategoriach wiekowych). Nagrody nie powinny się dublować, bo nie zwiększa to żadnych kosztów po stronie organizatorów, a dzięki temu więcej osób może zostać udekorowane i otrzymać np. puchary czy jakieś fanty. Przez tą zasadę dwójka moich pasażerów musiała obejść się smakiem pomimo świetnych wyników na mecie (10 miejsce open facetów i 4 miejsce w kategorii wiekowej, a także 7 miejsce open dziewczyn i również pechowe 4 miejsce w kategorii wiekowej).

Po rozwiezieniu pasażerów byłem w domu dopiero grubo po godzinie 14, a więc znacznie później niż to było planowane, ale co tam ;-) Niedziela było super spędzona.

Tutaj można znaleźć pełne wyniki.

Na marginesie - muszę już kupić sobie nowe buty do biegania w terenie. Całkiem sporo tych biegów wałkuję, np. City Trail, Dziewiczą Górę, Marcelin albo różne wildeckie działki. A dotychczasowa para new balanców kupiona chyba rok temu w decathlonie już dogorywa, porobiły się już dziury po tych wszystkich runmaggedonach ;-) Chyba udam się do sklepu Natural Born Runners żeby wybrać jakiś niedrogi model, tym bardziej, że w pakiecie startowym na Foresta znalazłem kupon zniżkowy 15 %.











Zobacz także

0 komentarzy

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM