Nowe buty

Odwiedziłem Decathlon i kupiłem sobie nowe buty do biegania w terenie. Poprzednie od new balance praktycznie już się rozpadły, służyły mi dzielnie przez jakieś półtora roku. Przetrwały różne runmaggedony, biegi przełajowe i crossy. Ich czas jednak już dobiegł końca. Zastanawiałem się nad kupnem czegoś fajnego, np. salomonów. W końcu całkiem sporo biegów crossowych biegam (np. cykl City Trail, różne biegi na Marcelinie, Dziewicza Góra itd.). Przydałoby się więc mieć coś fajnego. W pakiecie startowym z Zimowego Forest Run znalazłem nawet ulotkę na 15 % zniżkę w sklepie Natural Born Runners, ale jakoś nie było mi tam po drodze, z drugiej strony miasta musiałbym się przebijać przez korki, czego nie lubię.

Będąc więc przy okazji w okolicy odwiedziłem Decathlon w Swadzimiu i wyszedłem zaopatrzony w takie oto papcie:







Były do wyboru i inne droższe buty marki Kalenji (marka Decathlona), były też różne Asicsy, Salomony itd. Przymierzyłem jednak na końcu również te najtańsze i w sumie doszedłem do wniosku, że chyba najlepiej leżą mi na nogach. Stwierdziłem również, że buty do biegania po lesie czy w błocie nie powinny być jasnych kolorów, już mam dość ciągłego czyszczenia i prania. Czarny kolor jednak chyba najlepiej pasuje do takich warunków. A modele od Kalenji miały nawet biały kolor albo jasny żółty podeszwy. Już widzę jak po pierwszym starcie nadają się do prania - nie lubię biegać jak brudas.

W sumie te buty kosztowały mnie 80 zł (bez jednego grosza), więc za takie salomony mógłbym mieć chyba z 5 albo 6 par jednych takich butów i zmieniać je sobie co dwa miesiące na nowe ;-) Jak będą niedobre to najwyżej stracę niedużo pieniędzy.

Będę pisał jak się sprawują ;-)

Zobacz także

0 komentarzy

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM