Nowe buty do nart biegowych

Będąc w Decathlonie skusiłem się również na zakup nowych butów do biegówek. Poprzednie Fishery już są mocno sfatygowane i ciągle z nimi jest coś nie tak, jedne obcierają, drugie cisną. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że w biegu np. na 54 km trwającym ponad 3 godziny coś takiego może doprowadzić do szaleństwa ;-) Dlatego moje ostatnie i na razie jedyne starty w tym sezonie na biegówkach (opisywane starty w Salomon SNS, bieganie w Dusznikach na Jamrozowej Polanie i w Spalonej - Jagodnej) odbyłem na butach i nartach z wypożyczalni. Wolałem pomęczyć się na sfatygowanym sprzęcie niż walczyć ze starymi butami.

Wpadły mi w oko najtańsze - kosztowały w promocji zaledwie 150 zł (przecenione z 200 zł). Jak na razie sprawiają wrażenie wygodnych, są dopasowane do wiązań NNN. Mam jedną parę dobrych nart z założonymi wiązaniami w tym systemie, to będą pasować (takie krótkie Salomony z łuską). Rok temu jechałem na nich główny dystans na Biegu Piastów i były w porządku. Mam jeszcze drugą parę nart do biegówek - kombi, a więc pasujące do obu stylów i wymagające smarowania na trzymanie w przypadku klasyka - ale mają założone inne wiązana (w systemie SNS) no i nie pasują do tych butów. Ale wpadłem na pomysł, że jeżeli nowe buty okażą się w porządku, to po prostu jakoś załatwię nowe wiązania do tych nart i na jednych butach będę mógł śmigać na obu parach i w obu stylach ;-)

Na pewno będę zdawał relację jak buty się sprawują na Biegu Piastów, który zbliża się wielkimi krokami. Już na początku marca od piątku do niedzieli będzie się działo! Nie mogę się już doczekać. Najpierw start na 12,5 km klasykiem (piątek) i szybkie ściganko. W sobotę danie główne a więc 54 kilometry klasykiem ;-) I w niedzielę 28 km łyżwą. Trzymam tylko kciuki za pogodę, żeby dopadało śniegu i żeby organizatorzy dali radę przygotować wszystkie trasy. Jak na razie na cały 40. festiwal narciarstwa biegowego zapisało się już ok. 5.000 biegaczy narciarskich - szykuje się świetna impreza.

Póki co śmigam na siłownię, żeby popracować m.in. trochę nad siłą rąk niezbędną do odpychania się kijkami, a latem do pływania kraulem ;-) Nogi i brzuch też trzeba wzmocnić przysiadami ze sztangą i brzuszkami na skośnej ławeczce z 5 kg obciążnikiem na plecach.






Zobacz także

0 komentarzy

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM