II Marceliński Bieg Zimowy

Dzisiaj wziąłem udział w biegu na Marcelinie. Organizuje to sprawdzona i lubiana ekipa biegi.wlkp, więc o profesjonalizm i fajny poziom biegu można być spokojnym.



Pakiet odebrałem już dzień wcześniej, w sobotę. Lubię jechać na bieg w pełni gotowy, żeby bez żadnych niespodzianek i nerwowego pędzenia myśleć czy się zdąży do biura zawodów. Trasa prowadziła przez las marceliński. Było co nieco błota. Niestety aura zimowa odeszła kilka dni temu w niebyt, nie było śniegu, kilka stopni na plusie i dosyć mocny nieprzyjemny wiatr.

Biegło mi się bardzo dobrze i przede wszystkim równo. Dwie pętle po 5 km pokonałem w zasadzie identycznym tempem, po 21 minut na piątkę. Na półmetku byłem 29, a na mecie 28. Chyba pierwszy raz utrzymałem tempo od początku do końca, a nie że coraz wolniej i wolniej.







Czas na mecie bardzo satysfakcjonujący: 42:06, miejsce 28 na 310 biegaczy. Tylko kilkunastu sekund zabrakło do życiówki na dyszkę. Myślę, że jest to dobry prognostyk, na w pełni wypoczętego i po płaskiej trasie przy odrobinie szczęścia myślę, że niedługo pobiegnę dyszkę w okolicach 41 minut.

Brawa w tym miejscu dla Grześka, który stanął na podium w kategorii wiekowej i był 6 open - piękny wynik.

Organizatorzy postarali się o bardzo fajny oryginalny medal, z motywem bałwanka! I to z miotłą ;-)

Pełne wyniki biegu.

Fajny film do obejrzenia:



Zdjęcia: Dariusz Niedzielski.














Zobacz także

2 komentarzy

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM