Dziewicza Góra Biega

Wczoraj w sobotę 30 stycznia najpierw poprowadziłem parkrun, który zgromadził aż 169 biegaczy i biegaczek ;-) Po biegu odwiozłem Ignacego do domu, a sam pojechałem na Dziewiczą Górę, żeby drugi raz zmierzyć się z dystansem 10 km. Udało się zdążyć na godz. 11 i opłacić pakiet na miejscu, pomimo że jechałem dookoła - przez Biedrusko.

Pierwszy start miesiąc temu był dla mnie bardzo męczący, bo wypadł po biegu na parkrun. Dyszkę męczyłem niemiłosiernie, umierając powoli na drugim okrążeniu i wyszło ponad 53 minuty i słabe miejsce.

Tym razem pobiegłem szybciej, bo w 50:43. Nie udało się złamać 50 minut, ale i tak poprawiłem aż o trzy minuty rekord na tej trasie. Nie powiem, lekko nie było, zwłaszcza na drugim okrążeniu i tych dwóch mocnych podbiegach.

Taki czas dał mi 31. miejsce na 119 biegaczy i biegaczek.

Pełne wyniki tutaj.











Zobacz także

0 komentarzy

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM