CITY TRAIL odcinek czwarty

Bezpośrednio po parkrun pojechaliśmy całą ekipą nad Rusałkę, gdzie odbywał się czwarty bieg w tym sezonie z cyklu City Trail. W tym roku chyba pierwszy raz nie opuściłem póki co żadnego odcinka i pojawiłem się już czwarty raz. Do tej pory moje czasy na 5 km na tych biegach oscylowały w okolicach 20:02 - 20:16 - 20:30 min. Dzisiaj wiedziałem, że z szybkiego biegania nic nie będzie. Błoto i śnieg na trasie, plucha, poza tym 5 km pokonane godzinę wcześniej na parkun nie wróżyło szybkiego biegania. Dlatego pokonałem trasę w miarę równym spokojnym tempem, starając się być również pacemakerem. Czas na mecie wyszedł w okolicach 23:30.


Do klasyfikacji generalnej i tak liczą się 4 najlepsze starty. Przede mną jeszcze jeden lutowy City Trai, podczas którego przed biegiem chwilę odpocznę i spróbuję zbliżyć się do złamania 20 minut. Ostatni bieg w marcu niestety będę musiał odpuścić, bo w tym samym czasie będę startował w Biegu Piastów na nartach biegowych.

Bieg jak zwykle zorganizowany perfekcyjnie. Na mecie blisko tysiąc biegaczy, jak na taką pogodę, śnieg i pluchę to świetny wynik.







Zobacz także

0 komentarzy

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM