Drugi bieg Mikołajowy w ciągu weekendu

Podobnie jak rok temu, po sobotnim biegu mikołajkowym nie było mi dosyć biegania. Wczoraj w biegu przełajowym pokonałem dyszkę w 41:54, a dzisiaj udałem się nad Maltę, żeby równo w południe wystartować w biegu na dwa okrążenia wokół Malty (10,8 km). Kolejny bieg charytatywny, gdzie spore sumy będą przekazane bodajże na Drużynę Szpiku - fajnie że przy okazji można pomóc.

Rozgrzewkę poprowadził znany biegacz i olimpijczyk Tomasz Szymkowiak, po czym ruszyliśmy. Bieg wygrał oczywiście Tomasz Szymkowiak, mi natomiast biegło się całkiem przyjemnie. Mnóstwo osób przyszło zupełnie towarzysko, rekreacyjnie, bez zamiaru ścigania się. Dzięki temu zająłem wysokie miejsce OPEN (28. / 585 osób) na  i dziesiąte w kategorii. Mój czas to 48:06. Dyszka była pokonana w ok. 44 minuty z sekundami, więc też dosyć szybko jak na start dzień po dniu.

Dzisiaj przynajmniej czapka była odpowiedniego rozmiaru i mogłem w niej pobiec. Chociaż pogoda jak na grudzień - wymarzona, nawet za gorąco i głowa się grzała w tej czapce. Medal bardzo ładny.

Ten dzisiejszy bieg był tym jednym z droższych - trasa wokół Malty, a koszt wpisowego to aż 60 zł. Pakiet standardowy - z tych raczej biedniejszych - numer startowy, chip, na mecie medal i buteleczka wody no i czapka mikołajowa. Nie było żadnego gadżetu, koszulki, a obiecany "worek prezentów" to kilka ulotek reklamowych oraz jeden batonik ;-) Mam przynajmniej nadzieję, że większość z pieniędzy zaoszczędzonych na pakiecie zostanie przeznaczona na pomoc charytatywną. Za metą nie było nawet żadnego poczęstunku. Poza tym impreza bardzo fajna i można było pobiegać.

Pełne wyniki są tutaj.











Zobacz także

0 komentarzy

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM