Czołem Mikołaje!

Pakiety startowe na sobotni Bieg Mikołajkowy odebrane już dzisiaj. Biuro zawodów zlokalizowane na poznańskiej Wildzie w szkole, miejsca na korytarzu dosyć, sporo stanowisk, kolejek brak, w obsłudze wolontariuszy znajome twarze.


Wracam do naszej akcji pomocy i zbierania darów dla dzieciaków z rodzinnego domu dziecka nr 3 w Poznaniu na parkrun Poznań.
Nasza akcja faktycznie już jest cykliczna, stała i regularna. Rok temu wypaliło super, w tym roku tak samo. Mamy więc już świecką tradycję zbiórki na rodzinny dom dziecka, najlepiej co roku inny.
Wydaje mi się, że taka forma zbiórki jest najfajniejsza i najlepiej pasująca do społeczności parkrun. Inne niektóre lokalizacje pomagają poprzez udział np. w Szlachetnej Paczce, inni wpłacają kasę np. na PAH czy inne fundacje. Owszem wiadomo że taka pomoc też jest cenna, ale jednak myślę, że nasza forma pomocy jest najciekawsza również dla nas.
Musimy bądź co bądź włożyć nieco więcej wysiłku, niż tylko kupić czy znaleźć ciekawe, przydatne i wartościowe dary dla dzieciaków. Musimy wcześniej znaleźć rodzinny dom dziecka, zadzwonić, obgadać (tu dzięki Paweł – nasz Amator), potem tam pojechać spotkać się i obgadać zasady i ich potrzeby (to już ja załatwiłem), potem ewentualnie spotkać się z nimi na parkrun, powitać, pogadać, a na koniec jeszcze obdarować tymi rzeczami i je dostarczyć do ich mieszkania, pewnie kończąc krótkim spotkaniem z ciastem czy herbatką – tak jak to było rok temu.
W ten sposób bądź co bądź pokazujemy tym ludziom, że zależy też nam na kontaktach i relacjach z nimi, budujemy jakąś nić porozumienia. A nie tylko bezosobowo wpłacamy kasę czy wysyłamy płatnego SMS-a żeby uspokoić sumienie nękane całorocznym brakiem pomocy komukolwiek ;-)
Pomijam że przy okazji opowiedziałem głowie rodziny, której pomagamy w tym roku, o parkrun, idei, zasadach, zaprosiłem. Praca u podstaw – trzeba opowiadać i zachęcać wszystkich. A nuż któreś ze starszych dzieci w tym rodzinnym domu dziecka podłapie klimat i parkrun stanie się sensem życia, tak jak dla znacznej części z nas?
Ja się jeszcze tylko mocno głowię jak najlepiej rozwiązać sytuację w sobotę. Nie ukrywam że mocno komplikuje mi temat Bieg Mikołajkowy nad Strzeszynkiem. Biegi dzieci są tam w okolicach godziny 10. rano, a mam zapisanego zarówno Ignacego, jak i Antosię.. Gdybym miał więc załatwić start dla dzieciaków, nie mógłbym być rano na parkrun. A tymczasem mam samochód załadowany po dach darami… Na bieg główny o godzinie 12.00 gdzie sam biegnę, oczywiście bym zdążył po parkrun bez problemu, ale wtedy przepadną biegi dzieci, gdzie też zapłaciłem wpisowe.
Jedynym rozwiązaniem wydaje mi się żeby dary które mam w aucie podrzucił do tego domu nie po parkrun w sobotę, tylko np. w piątek dzień wcześniej, albo w sobotę po południu?
W ogóle musimy przemyśleć temat transportu tych darów w sobotę na parkrun. Może się okazać, że biegacze z naszej społeczności parkrunowej okażą się tak hojni jak rok temu… I co wtedy Damian sam z jednym autem będzie miał zrobić z tymi rzeczami, jak mu się nie zmieszczą do samochodu? Czy ktoś dysponuje miejscem w samochodzie w sobotę po parkrun, żeby te rzeczy podwieźć do domu dziecka?
Przypominam, że ten dom dziecka jest w kamienicy tuż obok Kupca Poznańskiego przy ul. Wrocławskiej.
Musimy to jakoś mądrze zorganizować - damy radę ;-)

Zobacz także

2 komentarzy

  1. lekko nie będzie, cholera jak ja odbiorę pakiet na sobotę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz odebrać pakiet dzisiaj (czwartek) albo piątek - na ul. Św. Jerzego 6 w szkole na Wildzie jest biuro zawodów i sprawnie wydają pakiety.

      Usuń

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM