Zarobki ratowników wodnych i marnotrawstwo pieniędzy przez gminę Suchy Las

Czy wiecie ile zarabia ratownik wodny? Chodzi mi o gościa który na każdym basenie dba o bezpieczeństwo kąpiących się. Zwykle widuję na basenie minimum 2 osoby w czerwonych strojach. Pracują też na kąpieliskach, nad jeziorami i w akwaparkach.

Jego zadaniem jest dbanie o nasze bezpieczeństwo. Wszystkich kąpiących się - łącznie z małymi dziećmi. Musi przez cały dzień pracy patrzeć jak inni się kąpią w basenie czy jeziorze. Jeżeli w jego rewirze coś się wydarzy, może iść do więzienia. Odpowiada za zdrowie i życie czasem kilkuset osób przebywających w wodzie. Jak jest to niebezpieczne zajęcie, świadczą statystyki - w 2014 roku utonęło 646 osób. W tym roku zapowiada się niestety jeszcze więcej ofiar.

Przykład? Proszę bardzo - poczytaj tutaj. 1 czerwca 2012 roku na poznańskich Termach utonął 10-letni chłopiec na tzw. sztucznej fali - zmarł w szpitalu po kilku dniach. Prokuratura wysłała akt oskarżenia przeciwko ratownikom do sądu. Prokuratura informuje tak:

- Stanisław W., Przemysław P. i Paweł Ł. są oskarżeni o to, że pełniąc obowiązki ratowników na terenie Term Maltańskich, będąc zobowiązanymi do opieki nad znajdującymi się w basenie osobami, dopuścili do samodzielnego korzystania z basenu "Sztuczna Fala" przez Patryka W., który nie miał ukończonych 13 lat i nie potrafił pływać - informuje Magdalena Mazur-Prus, rzecznik prasowy poznańskiej prokuratury. - Oskarżeni zaniechali stałej obserwacji powierzchni wody, opuszczali wyznaczone stanowiska i w konsekwencji nie zauważyli tonącego chłopca i nie podjęli natychmiastowej akcji ratunkowej. Takim zachowaniem nieumyślnie doprowadzili do śmierci Patryka W. z powodu utonięcia. 

Nadal nie wiecie ile zarabia ratownik? Cierpliwości ;-)

No to może dla porównania, żeby było łatwiej Wam zgadnąć. Przeczytajcie to pismo, które uzyskałem niedawno z parku wodnego OCTOPUS w Suchym Lesie:



Z tego pisma dowiadujemy się, że kasjerki zarabiają tam średnio ok. 3.680 zł brutto miesięcznie. Dużo? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest to całkiem godne wynagrodzenie za pracę polegającą na sprzedawaniu biletów wstępu na basen. Kasjerka nie odpowiada za czyjeś zdrowie i życie, nie ma obowiązku non-stop obserwowania ludzi w wodzie. Tylko sprzedaje bilety i wydaje resztę. Co ważne - ma umowę o pracę.

Z całym więc szacunkiem dla kasjerek - czy ratownik wodny powinien zarabiać więcej? No dobrze umówmy się, że powinien zarabiać przynajmniej podobnie.

Jak to więc jest z zarobkami ratowników?

Z tego co wiem, to ich zarobki są niestety bardzo niskie, zwykle nie mają nawet umów o pracę tylko jakieś dziwne umowy zlecenia, a więc bez żadnych uprawnień z kodeksu pracy, bez urlopów czy płatnych zwolnień lekarskich czy okresu wypowiedzenia.

Tymczasem zarabiają oni kwoty rzędu 10 zł za godzinę pracy. Jeśli by więc liczyć 160 godzin pracy w miesiącu, zarobek wynosi.... 1.600 zł miesięcznie.... Czyli stawka głodowa i to w centrum półmilionowego miasta!!!

Takie stawki obowiązują obecnie np. w Termach Maltańskich, albo u ratowników przysyłanych przez WOPR na różne obiekty.

I teraz sedno sprawy, bo samo narzekanie na niskie zarobki jest pewnie już nieciekawe i nudne. W końcu wszyscy narzekają, że mało zarabiają.

W Suchym Lesie jest akwapark gminny o nazwie OCTOPUS. Swoją drogą bardzo fajny i lubię z niego korzystać.



Jak to więc jest możliwe, że kasjerka sprzedająca bilety wstępu na basen zarabia 3.677 zł brutto miesięcznie, a ratownik który ma dbać o zdrowie i życie np. moje czy mojego dziecka na basenie zarabia tylko 1.600 zł miesięcznie na rękę?

I teraz druga – równie ciekawa sprawa.

Octopus jak wynika z powyższego pisma nie zatrudnia ratowników, tylko korzysta z Wielkopolskiego WOPR. Cóż to jest za dziwny twór, to chyba nie będę się wypowiadał. Na pierwszy rzut oka wygląda na relikt rodem z epoki PRL-u. 

Wystarczy spojrzeć na tę stronę



Rozumiem, że w społeczeństwie potrzebna jest jednostka zajmująca się ratownictwem wodnym - organizowaniem może kursów, kart pływackich, może jakimiś szkoleniami. Ale żeby od razu były potrzebne aż takie władze? Czeguż my tu nie mamy! Jest i prezes, dwóch wiceprezesów, kolejnych dwudziestu członków zarządu (w tym kilku członków prezydium), do tego przewodniczący i wiceprzewodniczący komisji rewizyjnej, sekretarz i członkowie tejże komisji, mamy nawet sąd koleżeński posiadający swojego przewodniczącego, (a jakże!) wiceprzewodniczącego, sekretarza i dwóch członków!

W sumie we władzach Wielkopolskiego WOPR naliczyłem aż 33 osoby piastujące różne jak widać po nazwach ważne i odpowiedzialne funkcje. Chcę wierzyć, że pracują dla WOPR bezpłatnie i charytatywnie.

Kończę temat WOPR bo po prostu nie znam tej organizacji, ani czym się zajmuje. Przyznacie jednak sami, że władze mają naprawdę godne! Nazwami i swoimi tytułami przypominają partię komunistyczną z najlepszych okresów. 

Nie wiem i nawet nie chcę wiedzieć czym zajmują się ci ludzie, kto ich powołuje, czy ktokolwiek kontroluje to towarzystwo, jakie są finanse tego towarzystwa  i czy jest to w jakikolwiek sposób nadzorowane. A zapewne jest co nadzorować!

Wracając do tematu Octopusa w Suchym Lesie.

Poprosiłem o informację na temat szczegółów finansowych współpracy tego basenu z Wielkopolskim WOPR. I wygląda to tak:

Umowa na pełnienie obsługi ratowniczej w Parku Wodnym Octopus w Suchym Lesie przez WOPR Województwa Wielkopolskiego została podpisana na okres od 04 lutego 2015 r. do 31 grudnia 2016 r., tj. łącznie na 696 dni i opiewa na kwotę netto w wysokości 494.650,88 zł. Usługa obejmuje pracę ratowników od godz. 5.45 do godz. 23.15 (ok. 2 zmiany).

696 dni x 17 godzin dziennie = 11.832 godzin z całej umowy

494.650,88 zł netto / 11.832 = 41,80 zł za godzinę

Co ważne jest to płatna godzina pracy powiedzmy dwóch ratowników. Dla każdego wychodzi więc ponad 20 zł za godzinę.

Zgodnie tymczasem z moimi informacjami WOPR płaci ratownikom tylko ok. 10 zł na rękę. A więc dwa razy mniej! 

Potwierdza to zresztą ich oficjalne ogłoszenie o pracy w Octopusie:


Zapewniamy:
– strój ratowniczy
– wodę podczas pracy
– elastyczny grafik pracy (możliwość łączenia z innymi zajęciami)
– bardzo sympatyczną atmosferę w pracy
– oraz stawkę 11zł brutto za godzinę pracy

Należy więc zapytać – skoro WOPR otrzymuje ponad 20 zł za każdą godzinę pracy przysłanego ratownika, to dlaczego płaci tym ludziom tylko 11 zł brutto za godzinę pracy? Zatrzymuje aż połowę ich wynagrodzenia? Po prostu żyć nie umierać, założyć takie pośrednictwo pracy ratowników i wysyłać ratowników na różne baseny!

Z tego jednego basenu w Suchym Lesie mają zarobek na czysto jakieś jakieś 200 tys. zł za rok 2015 oraz 2016. A takich obiektów – różne baseny, kąpieliska, jeziora, WOPR obsługuje chyba dziesiątki jeżeli nie setki !!!

I kolejna chyba najważniejsza sprawa – należy postawić pytanie, czy gmina Suchy Las nie marnotrawi środków publicznych, płacąc pół miliona złotych za 2 lata pracy ratowników w Octopus, skoro tak naprawdę ci ratownicy pracują za takie marne wynagrodzenie?

Przypomnę – gmina zapłaciła dla WOPR prawie 500 tys. zł netto za te 2 lata.

Ratownicy w tym czasie otrzymują tylko 11 zł brutto x 11.832 godzin x 2 ratowników = 260.304 zł.

Trudno tutaj nie dojść do wniosku, że gmina kupiła usługę wartą 260.304 zł, za którą zapłaciła aż pół miliona!!!


Moja propozycja jest prosta – gmina nie powinna podpisywać tak niekorzystnych umów z WOPR, tylko zatrudnić ratowników bezpośrednio, dać im godziwie za ciężką i odpowiedzialną pracę np. po 20 zł na rękę za godzinę pracy, będą zarabiali dwukrotnie więcej, a i tak oszczędność dla gminy będzie spora!

Temat jest na pewno do bliższego wyjaśnienia przez media. Na jakich jeszcze obiektach WOPR zapewnia ratowników i ile zarządcy płacą dla WOPR za te usługi? Co się potem dzieje z pieniędzmi zarobionymi przez WOPR na takim prostym pośrednictwie pracy? Jak widać na powyższym przykładzie są to ogromne pieniądze.

Zobacz także

6 komentarzy

  1. 20 zł za godzinę, oczywiście brutto oznacza, że ratownik zarabiałby 3 360 zł miesięcznie.
    Dopiero zarobki na poziomie 22 z brutto zrównałyby zarobki ratownika i kasjerki.
    Choć i jedna kasjerka pracuje za niespełna 9 zł

    OdpowiedzUsuń
  2. Proponuję autorowi zgłębić informacje dotyczące rozliczenia stawki godzinowej brutto / netto oraz jakie koszty zaliczamy do pełnej stawki wynagrodzenia za godzinę pracy z uwzględnieniem ZUS / ZUS PRACODAWCY ITP.

    10zł na rękę to nie jest 11zł brutto.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie rozumiem w takim razie po co ktoś pracuje w takim zawodzie. Mniej chętnych do pracy = większa stawka

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem wybierając zawód ratownika wodnego lub lekarza powinno się kierować pasja do pływania oraz chęcią pomagania innym ludziom a ie zarobkami...😠

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez sensu są takie tłumaczenia. Pomaganie innym jest bardzo ważne, ale dlaczego ci ludzie mają zarabiać takie grosze? Jestem obyty z morzem, nurkuję dosyć konkretnie, robię masę różnych rzeczy, mam ukończonych wiele kursów, które na pewno przydałyby się w ratownictwie wodnym. Mam również dwójkę dzieci i z samej chęci pomagania ludziom nie napełnię im brzuchów i nie ubiorę.

      Usuń
    2. To bardzo błędny tok myślenia, który funkcjonuje od lat. Prawnicy, ekonomiści, fachowcy budowlani itp. jakoś mogą zarabiać dobre pieniądze. A ludzie ratujący ludzkie życie mają robić to dla pasji.

      Usuń

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM