Wybory 2015



Jak już wiemy bezwzględną większość w Sejmie i Senacie w zeszłą niedzielę zdobył PiS. Trudno z tym dyskutować, nie ma sensu się zżymać, ludzie na nich głosowali, bo widocznie chcieli żeby teraz oni porządzili. Nie więc pokażą na co ich stać.

Przejrzałem wyniki wyborów i przyszły mi do głowy takie spostrzeżenia, o których pewnie nie wiedzieliście:

- do Sejmu weszło całkiem sporo znanych i wybitnych sportowców. Nie wiem czy to dobrze czy źle, pewnie wszystko zależy od indywidualnego człowieka. Jeden sportowiec nic nie umie, poświęcił życie dla kariery sportowej i nie był w stanie zrobić matury, a inny potrafił połączyć sport z rozwojem i umie np. trzy języki obce i ma skończone studia czy nawet doktorat jak Justyna Kowalczyk. Wypatrzyłem znanych sportowców z listy Platformy: Szymon Ziółkowski (rzut młotem), Adam Korol (wioślarstwo), Paweł Papke (siatkówka), Tomasz Kucharski (wioślarstwo) oraz Roman Kosecki (piłka nożna, dostał najmniej głosów z wszystkich wybranych posłów PO). Osoby te zdobyły łącznie 4 złote medale olimpijskie i osiem złotych medali mistrzostw świata ;-)

Na szczęście tym razem nie wszedł znany awanturnik Jan Tomaszewski (piłka nożna).

- wśród posłów PiS widzę aż trzy osoby o nazwisku Duda ;-) Ludzie pewnie na nich głosowali myśląc, że to aktualny prezydent Polski znowu kandyduje ;-)

- do Sejmu z "obcokrajowców" (oczywiście z polskim obywatelstwem) wszedł tym razem chyba tylko Killion Munyama z PO.

- bardzo słaby wynik na liście PSL zanotował natomiast John Godson - ten typek chyba został ukarany za niesamowite lawirowanie między różnymi kolejnymi partiami, skakanie z PO, Polska Jest Najważniejsza, Republikanów, Polski Razem, wreszcie do PSL... A może dlatego, że nie do końca nauczył się mówił po polsku ;-) Dostał nagrodę od Trójki za taką oto świetną wypowiedź:

Apeluję do Polaków, abyśmy się nie bali mieć więcej dzieci. Mam cztery wspaniałych dzieci. Jeżeli możesz mieć jeden dziecko, też możesz mieć dwójkę. A jeżeli możesz mieć dwójkę, też możesz mieć trójkę. Ja zrobiłem swoje!

- wśród posłów PiS widzę takie "tuzy" polskiej polityki, jak Elżbieta Kruk, Antoni Macierewicz, Gabriela Masłowska, Krystyna Pawłowicz, Anna Sobecka, Barbara Bubula, Artur Górski... Są to ludzie, których znam raczej nie z ich pozytywnych dokonań np. w kwestiach gospodarczych czy społecznych, ale raczej z awantur i prostemu podlizywaniu się Radiu Maryja i Rydzykowi... Jestem przekonany, że niedługo po wyborach Rydzyk dostanie z powrotem finansowanie swoich odwiertów geotermalnych, czy pieniądze na dokończenie swojego kościoła, który ciągle buduje w Toruniu....

- z listy Platformy do Sejmu znowu wszedł Bartosz Arłukowicz. Nie rozumiem na jakiej zasadzie i dlaczego PO w ogóle wstawiła go na swoje listy, a ludzie na niego głosowali i dali mu kolejną szansę. Ten gość jak można wyczytać w Wikipedii to lawirant polityczny, który odwiedził już tak odległe ideowo partie jak SLD, SDPL, LiD, Unia Pracy, i wreszcie nagle zmienił poglądy i wstąpił do Platformy Obywatelskiej. Nie słyszałem na jego temat pozytywnych opinii, na temat jego pracy, szefostwo PO odwołało go dopiero co ze stanowiska ministra zdrowia, skoro tam sobie nie radził, to po co znowu pcha się do Sejmu?

- do Sejmu wszedł wreszcie wieczny kandydat (i wieczny przegrany) Kornel Morawiecki (najbardziej znany z Solidarności Walczącej). Udało mu się to wreszcie dzięki umieszczeniu go na liście Kukiza. Ten gość przez ostatnie 25 lat próbował swoich sił chyba we wszystkich możliwych wyborach i zawsze przegrywał - chciał już być prezydentem, posłem, senatorem, radnym sejmiku i on sam wie najlepiej kim jeszcze ;-) Wreszcie będzie miał okazję się wykazać - miał sporo czasu na przygotowanie się do dobrej pracy w parlamencie ;-) Co ciekawe - jego syn od 2007 roku jest prezesem Banku Zachodniego WBK.

- do Sejmu wszedł niejaki Piotr Liroy-Marzec, też z listy Kukiza - raper znany z jednej piosenki o scyzoryku, niestety od wielu lat nie słyszałem o jego jakichkolwiek dokonaniach artystycznych. Co ciekawe - niedawno urzędnicy oficjalnie zgodzili się na jego zmianę nazwiska poprzez dodanie słowa "Liroy". Hmmmm....

- do Sejmu wszedł od Kukiza również Jacek Wilk, dostając ledwie 2.420 głosów... Nie tak dawno startował na prezydenta, zajmując zaszczytne przedostatnie miejsce.... (10 / 11). Z zawodu jest adwokatem, a co ciekawsze - jego żona z zawodu też adwokat udziela się jako aktorka w telewizyjnych show, gdzie wciela się w wyreżyserowane role adwokatów (Sędzia Anna Maria Wesołowska, Sąd rodzinny).

- z listy Nowoczesnej do Sejmu wszedł Krzysztof Truskolaski - syn prezydenta Białegostoku, ma zaledwie 25 lat....

- pewne kuriozum obecnego systemu wyborczego dobrze obrazuje wybór do Sejmu Zbigniewa Gryglasa z listy Nowoczesnej, dzięki dobremu wynikowi lidera Ryszarda Petru, ten gość wszedł do Sejmu mając jedynie ... 1.011 głosów. I to nie w jakimś małym okręgu, gdzie trudno zgromadzić tysiąc głosów, ale chyba w największym - kilkuset-tysięcznym okręgu warszawskim.... JOW mają swoje wady, ale myślę, że należałoby nieco zmienić ten system, żeby do Sejmu nie wchodzili ludzie z tak niskim poparciem, tylko dlatego że kolega z partii dostał sporo głosów.

- do Sejmu z listy PSL wszedł niejaki Krystian Jarubas - to jest brat niedawnego kandydata na prezydenta Adama Jarubasa, który osiągnął wynik 1,6 %...

- zgodnie z Kodeksem wyborczym, kandydatów do parlamentu z mniejszości narodowych nie obowiązuje próg 5 % głosów w skali kraju. Dzięki temu do Sejmu wszedł po raz kolejny Ryszard Galla z mniejszości niemieckiej na Opolszczyźnie.

Zobacz także

1 komentarzy

  1. a myślałem by kandydować:) z partii biegaczy:) może na następną kadencję:)

    OdpowiedzUsuń

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM