Wolontariat na parkrun nr 166 w Poznaniu

Dzień przed debiutem w maratonie w Poznaniu poprowadziłem parkrun Poznań na Cytadeli. Biegaczom i wolontariuszom doskwierało tylko zimno, poza tym dopisała całkiem frekwencja (do mety dobiegło 105 osób), a także wreszcie nie brakło wolontariuszy! Było aż 9 osób do pomocy ;-) Mieliśmy nawet wolontariusza zamykającego stawkę oraz osobę do dopingowania biegaczy na ostatniej prostej. Tak trzymać!

Dzisiaj na parkrun wylosowaliśmy wśród biegaczy drugą książkę. Tym razem przypadła ona osobie, która dobiegła do mety na 9. miejscu. Szczęśliwym biegaczem okazał się Tomek, któremu zaraz za metą wręczyłem nagrodę ;-) Miłej lektury!

Na jutrzejszy maraton wybieram się jak król ;-) Na start podwiezie mnie taksówka. Nie będę ryzykował dojazdu samochodem przez bardzo prawdopodobne problemy z parkowaniem a potem z wyjechaniem po biegu do domu, skoro zamknięte będą ulice. Myślałem o przyjechaniu rowerem, ale jest na to zbyt zimno, o ósmej rano będzie mroźno. A nie będzie też mi się chciało jechać do domu rowerem po zmęczeniu na 42-kilometrowej trasie na piechotę ;-) Jeszcze nie wiem jak wrócę do domu, albo znowu zawołam taksówkę, albo skorzystam z jakiegoś autobusu.

Powodzenia jutro dla wszystkich maratończyków!















Zobacz także

0 komentarzy

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM