Rekordowy City Trail w Poznaniu za nami! Na początek - City Trail Junior

Wszystkich spragnionych ruchu spotkała dzisiaj nad Rusałką wspaniała pogoda, pomimo że w ostatnich dniach ciągle było szaro-buri i padał deszcz, to dzisiaj wyszło słońce! Jakby specjalnie na przywitanie w Poznaniu corocznego cyklu City Trail!

Od 9.30 ruszyły biegi dzieci - City Trail Junior. Łącznie najmłodszych biegaczy wystartowało ponad 400! To chyba więcej niż łączna liczba biegaczy podczas niektórych edycji City Traila ;-)

Ignacy jako sześciolatek nie startował już w najmłodszej grupie. Trzeba przyznać, że jak zobaczyłem na trasie najszybszych 6-latków, to byłem pod sporym wrażeniem, tak pędzili jak szaleni do mety oddalonej o 300 m od startu. Ignacy gdzieś tam zniknął w tłumie małych biegaczy ;-) Ale dobiegł do mety i to najważniejsze.

Rusałka nie do końca jest przygotowana na takie tłumy biegaczy i w miejscu startu było nieco ciasno, potęgowali to dodatkowo rodzice którzy przyprowadzili swoje pociechy na start. Fajna była rozgrzewka przeprowadzona przed samym startem.

Bardzo podobała mi się przesunięta godzina startu biegu głównego. Skoro dzieci biegną od 9.30, to do 11.30 jest sporo czasu, żeby w razie potrzeby odwieźć dzieci z powrotem do domu i samemu pobiec na 5 km. Jeżeli Ignacy miałby biec np. o 10, a start biegu byłby o 11, no to miałbym spory problem żeby odwieźć dziecko z powrotem do domu i wrócić na start, a nie miałbym gdzie zostawić Ignacego na mecie biegu. Niby to tylko 20 minut biegu, no ale przecież nie zostawię samego dziecka bez opieki.








Wszystkie dzieciaki bawiły się fantastycznie, biegały aż miło. Potem zaliczyliśmy jeszcze oczywiście plac zabaw, a na mecie na każdego dzieciaka czekał prezent specjalny - lizak ;-)

Mam nadzieję, że będę miał możliwość, żeby Ignacy wziął w tym sezonie udział we wszystkich 6 biegach City Trail, dzięki czemu dostanie medal i nagrodę - niespodziankę, jak to napisano w regulaminie.











Zobacz także

0 komentarzy

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM