Jest sobota - jest parkrun. Relacja z 31 października 2015

Dzisiaj poprowadziłem kolejny bieg parkrun. Pogoda dopisała idealnie, wyszło słońce i od rana nie było żadnych chmur.


Koordynatorzy ogólnopolscy parkrun zarządzili konkurs - można wygrać markowe słuchawki dla najlepszego zdjęcia biegacza przebranego za..... dynię! To pewnie z uwagi na Haloween. Jedna osoba otrzyma nagrodę która zbierze najwięcej lajków pod zdjęciem, a druga osoba zostanie wybrana przez jury. Byłem dosyć sceptycznie nastawiony do tego pomysłu, no bo jak można się przebrać za dynię? Ale dzisiaj byłem pozytywnie zaskoczony kiedy kilka dzieci i dziewczyn przyszło udekorowanych jako dynie! Trzymam kciuki żeby ich zdjęcia wygrały. Tym bardziej, że część zdjęć została wykonana na tle mojego samochodu z napisem parkrun na drzwiach ;-)

Przed biegiem uczciliśmy minutą ciszy wszystkich, którzy już nie mogą z nami biegać, w tym w szczególności Januarego. To już niedługo będzie rok jak odszedł. Przypomina mi się również ksiądz, który zmarł na starcie triatlonu w Poznaniu, w którym sam startowałem latem. Jutro Januaremu zapalę świeczkę w imieniu całej społeczności parkrun.

Na metę dobiegła całkiem godna liczba biegaczy - aż 137 osób pokonało dystans 5 km. Świetnie! Mam nadzieję, że promocja parkrun przy okazji biegu Powstania Wielkopolskiego powoli odnosi skutki i przychodzą nowe osoby.

Czołem i do zobaczenia na kolejnych biegach z cyklu parkrun w Poznaniu!










Zobacz także

2 komentarzy

  1. Nie usłyszałem apelu o minutę ciszy... dziwne...

    OdpowiedzUsuń
  2. ... a może to magnes wodza prowadzącego :)
    R

    OdpowiedzUsuń

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM