City Trail w Poznaniu - bieg główny

Po odstawieniu dziatwy mogłem w spokoju spotkać znajomych, chwilę pogadać, a potem udać się na start zlokalizowany po drugiej stronie jeziora.

Czułem się tego dnia myślę bardzo dobrze, nic nie bolało i nie strzykało. Nastawiałem się więc na szybki bieg. Pogoda sprzyjała! Zero wiatru, niedługo przed startem wyszło słońce. Na trasie nie było błota, było raczej twardo, więc warunki idealne do szybkiego biegania.

Ustawiłem się w pierwszej strefie, na czas poniżej 22 minut. Równo o 11.30 Piotrek wystartował - łącznie w biegu wzięło udział prawie 1.200 biegaczy! Świetny wynik. Miło się patrzy na rozwój tego cyklu, wszystko rośnie jak na drożdżach z sezonu na sezon!

Pierwszy kilometr chciałem zacząć możliwie mocno, co niestety mi się nie udało. Dyszałem, prychałem, ciężko oddychałem podczas biegu, więc myślałem, że pierwszy kilometr otworzę jakimś dobrym czasem. Widząc na zegarku czas 3.46 na pierwszej kresce, byłem nieco zawiedziony. No nic to myślę, może dzięki temu zachowam nieco więcej pary na kolejne kilometry. Pomimo problemów z oddychaniem, biegło mi się całkiem dobrze, myślę że aż za przyjemnie, stąd też zbyt wolne tempo. Drugi kilometr wyszedł dobrym tempem 3.59. Trzeci kilometr obejmuje zbieg i potem dosyć mocny podbieg, gdzie chyba za mocno zwolniłem i wyszło w 4.14.

Trzy kilometry przebiegłem zatem równo w 12 minut, więc po 4.00 / km. Czy uda się zejść poniżej 20 minutek - wszystko zależało od pary w nogach i ostatnich dwóch kilometrów ;-)

Czwarty kilometr wyszedł w 4.07, więc pozostawało przyspieszyć nieco końcówkę, żeby ostatni kilometr wyszedł szybko. Koniec końców trochę przyspieszyłem, ale nie wystarczyło. Ostatni kilometr poszedł w 3.57.

Całość - 20.02.

Z jednej strony rozczarowanie, bo jednak 19 na początku wyglądałoby fajnie! Z drugiej strony nie jestem specjalnie zdziwiony wynikiem, jeszcze w czwartek i piątek co nieco trenowałem, więc znowu bieg z kompletnego marszu po dosyć ciężkich wyciskach na treningach czy piłeczkach. Osiągnięty czas to w zasadzie chyba mój 3 czy 4 czas w całej historii, gorszy raptem o jakieś 20 sekund od życiówki, więc nie jest źle.

Rezultat ten dał mi miejsce 108. / 1.191 biegaczy. Fajny prognostyk przed kolejnymi biegami. Jeżeli uda mi się być na pozostałych biegach i może zejść poniżej 20 minut, to może w generalce wejdę wreszcie do pierwszej setki? Może być trudno, bo poziom City Trail'a na niektórych biegach w Poznaniu jest bardzo wysoki. No ale warto sobie chyba stawiać  wysokie cele ;-)

Po biegu szybka regeneracja - ciacha, ciepła herbata, izotoniki i woda. Chip i numer startowy z powrotem do biura zawodów - będą znowu w użytku za jakieś 3 tygodnie nad Rusałką!

Trzymajcie się!
















Zobacz także

2 komentarzy

  1. Nie ma jak bieganie w tłumie. Szczególnie, kiedy ten tłum głównie za Tobą:):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsza setka jest pewna,
    pytanie czy bliżej setki czy siódmej dziesiątki :)
    R

    OdpowiedzUsuń

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM