Parkrun Poznań 8 sierpnia 2015

Wczoraj panował niesamowity upał, zapowiadano rekordowe temperatury zbliżające się do 40 stopni w cieniu... Szacun dla wszystkich którzy w ten upał zdecydowali się wziąć udział w jakimkolwiek dłuższym bieganiu, a już zwłaszcza w maratonie - a znam takich ;-)

Ja spokojnie udałem się tylko na cotygodniowy Parkrun w Poznaniu. Po dotarciu na miejscue zbiórki - przyjechałem na rozgrzewkę rowerem - wszystko było już przygotowane. Sporo osób przyszło na ostatnią chwilę, bo jeszcze na 15 minut było w miarę pusto, a potem jak się okazało, na mecie zameldowało się 87 osób. Całkiem sporo, jak na taki upał i wakacyjny czas.

Biegłem spokojnie, bez szarpania i sprintu na początku. Z uwagi na ten upał i mocne zmęczenie całotygodniową aktywnością bez odpoczynku, nastawiałem się raczej na wolny bieg. Ale wyszło całkiem całkiem, na mecie zameldowałem się na ósmym miejscu z niezłym czasem 20:20.

Za tydzień poprowadzę Parkrun w sobotę rano w Poznaniu na Cytadeli.

A jak wszystko dobrze pójdzie, to na godz. 21:00 zameldujemy się w Lesznie na Parkrun, ta lokalizacja obchodzi swoją rocznicę - setny bieg - i z tej okazi przeniesiono bieg na godzinę 21:00. W ten upał pobiec w Lesznie późnym wieczorem Parkrun byłoby samą przyjemnością. Tym bardziej, że w ten weekend nie ma za bardzo ciekawych imprez w okolicy, więc Parkrun Leszno wzywa!

Zobacz także

0 komentarzy

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM