Debiut maratoński już w październiku



No i nie ma zmiłuj ;-) W październiku przebiegnę moje pierwsze 42 km jednym ciurkiem. Dzisiaj jest ostatni dzień tańszych zapisów (100 zł), więc z tego skorzystałem. Aż do końca września można przepisywać pakiety, więc gdyby mi się odwidziało to zawsze jest jakieś wyjście. Przy zapisach kliknąłem czas przewidywany poniżej 3:50. Następny próg był poniżej 3:10, to już zdecydowanie nie moje rejony - jeszcze nie teraz. Myślę że złamanie 4 godzin będzie fajne. Zacznę ostrożnie, tak żeby pierwszą połówkę przebiec poniżej 2 godzin, jak będą siły to w drugiej części najwyżej trochę przyspieszę.

Zobacz także

4 komentarzy

  1. Złamanie 3:50 w debiucie to będzie świetny rezultat, powodzenia, trzymam kciuki. Ja w debiucie rok temu biegłem z balonikami na 4:15, ale po 30 km oczywiście trochę tempo mi siadło i dobiegłem na 4:25. W tym roku wpisałem się do strefy poniżej 4:10 i zamierzam podczepić się chyba pod najpopularniejsze baloniki na złamanie 4:00, gdzie zawsze biegnie największy tłum. :) Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale legnę, albo dobiegnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też albo legnę albo dobiegnę jak mawiał nasz klasyk ;-)

      Usuń
  2. Gratuluję decyzji i zamierzeń czasowych, za które podobnie jak Grzegorz trzymam kciuki
    R

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę powodzenia! Na pewno dasz radę i złamiesz 4:00.Ja podobnie jak Grzegorz,w debiucie w kwietniu na Orlenie pobiegłem za balonami na 4:15,ale po 30 km siadłem i skonczyłem na 4:22.
    Bogdan

    OdpowiedzUsuń

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM