City Trail on Tour bieg główny

W ostatni czwartek o godz. 19:00 wystartował główny bieg w ramach letniej jednorazowej edycji City Trail - pod nazwą On Tour. Organizatorzy w dwa tygodnie odwiedzą z biegami wszystkie dziesięć lokalizacji w całej Polsce!  Codziennie bieg w innym mieście.

W Poznaniu na starcie stanęło prawie czterysta osób! Świetny wynik jak na bieg w środku tygodnia i to w okresie urlopowym.



Trasa była poprowadzona w lasku marcelińskim, już trochę znam te tereny z uwagi na bieganie np. w Marcelińskiej Dysze albo XDU cross duathlon. Na trasie były dwie przeszkody - najpierw powalone drzewa nieco spowolniły bieg w jednym miejscu i tworzył się mały zator - ot taki urok biegów przełajowych, a w drugim w okolicach 4 kilometra bieg został poprowadzony sporym podbiegiem i zbiegiem, który wysyłał skutecznie siły na finisz ;-)

Bieg odbywał się na dystansie 5 km, a mój start wyglądał następująco:

- 1 km 3:33
- 2 km 4:21 czas łączny 7:55
- 3 km 4:02 czas łączny 11:53
- 4 km 4:10 czas łączny 16:04
- 5 km 4:06 czas łączny 20:14



Pierwszy kilometr dobry, ale niestety na drugim kilometrze złapała mnie mocna zadyszka i musiałem zwolnić. Dopiero od 3 kilometra do końca biegłem w miarę równo. Miałem nadzieję na złamanie tych 20 minut, ale te powalone drzewa i podbieg mi zabrały te brakujące sekundy.

Czas łączny 20:14. Dało to miejsce 34. / 381. biegaczy. Jestem zadowolony z tego miejsca, bo zwykle na City Trail przychodzi mnóstwo dobrych biegaczy i poziom sportowy jest niezwykle wysoki, zwłaszcza w Poznaniu.

Jest to dla mnie bardzo zadawalający rezultat, biorąc pod uwagę start zupełnie z marszu i bez odpoczynku. Wystarczy wspomnieć, że od soboty i starcie w triatlonie na dystansie olimpijskim nie wypadłem z treningu, prawie żadnego odpoczynku, tylko dalej napierałem ;-) Już w poniedziałek siłownia i wieczorem bieg na 10 km, we wtorek pływanie 1500m, w środę rower i pływanie 2000m, a w sam czwartek bezpośrednio przed biegiem przejechałem ponad 20 km rowerem szybkim tempem.

Jeszcze w czwartek po biegu pojechałem oczywiście jak zawsze w czwartki łupać w piłkę, co też robiłem ponad 2 godziny.

W piątek na rozluźnienie kolejna godzina na basenie ;-) Tak żeby się trochę rozluźnić przed dzisiejszym startem na Parkrun wlazłem też na 10 minut do sauny. Ale to już inna historia ;-)

Plany na weekend są superciekawe: w sobotę start na Parkrun Poznań, a w niedzielę wyścig rowerowy - czasówka indywidualna jazda na czas Włościejewki obok Książa Wielkopolskiego na 20,3 km.




Zobacz także

0 komentarzy

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM