Podsumowanie czerwca 2015

Czerwiec był dla mnie bardzo owocny i udany.


1 - 7 czerwca to smażenie się w Atalyi w Turcji. Zaliczyłem tam dużo pływania, zwłaszcza w morzu.

13 czerwca wziąłem udział w biegu na 10 km w Smochowicach Bieg po Zdrowie. Zająłem tam 9. miejsce z czasem 43:09 - chyba moje najwyższe miejsce w biegach masowych do tej pory. Czas jak na czekający nazajutrz półmaraton całkiem zadowalający.

Nazajutrz 14 czerwca był super "grupowy" wyjazd do Grodziska na upalny półmaraton. Zgodnie z planem czas na mecie 1:44 i miejsce 590 / 2.204 biegaczy. Pomimo męczącego upału i dokuczającego mocno pęcherza na nodze dałem radę dobiec w zdrowiu do mety - inaczej niż rok temu ;-)

20 czerwca to start na dystansie olimpijskim w Triatlonie Lwa. Można powiedzieć że dałem czadu zwłaszcza na pływaniu i rowerze i w efekcie zająłem miejsce 37 na 98 zawodników. 1.500 m przepłynąłem w 27 minut, a ponad 42 km przejechałem ze średnią ponad 34 km/h. Z bieganiem poszło już dużo gorzej, jest co poprawiać. Pianka zdała egzamin celująco.

27 czerwca pobiegłem Parkrun z rekordem na tej trasie 20:06. Dało to miejsce 15. / 102 biegaczy.

28 czerwca najpierw o 9:30 wystartowałem w Biegu Piotra i Pawła na dystansie 10 km, dwa okrążenia wokół Malty. Miała to być mała rozgrzewka, a wyszło nawet dosyć szybkie bieganie. Czas na mecie 47:07, co dało miejsce 205. / 726 biegaczy.

W tym samym dniu 28 czerwca po zaledwie półgodzinnym odpoczynku wystartowałem pierwszy raz w życiu w zawodach pływackich, i to od razu na otwartej wodzie w maratonie na 3.800 m ;-) Dałem radę dopłynąć, walcząc po drodze ze skurczami w nogach. Dopłynąłem w 1:11, co dało miejsce 36. / 62. pływaków. Pianka zdała po raz kolejny egzamin, niestety mocno obcierając mi przy okazji szyję. Następnym razem muszę użyć Sudocremu.

Podsumowując w czerwcu:

- 13 razy pływałem na dystansach 1.500 - 3.800 m
- 13 razy biegałem na dystansach 5 - 21 km
- 3 razy odwiedziłem siłownię
- 3 razy grałem w piłkę
- 2 razy jeździłem rowerem szosowym 25 - 42 km
- 1 raz poprowadziłem Parkrun

Zobacz także

2 komentarzy

  1. ... a podobno miesiąc czerwiec ma 30 dni :)
    R

    OdpowiedzUsuń
  2. hmmm a ja sobie pobiegnę po piwo:) i to będzie chyba najrozsądniejsze

    OdpowiedzUsuń

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM