Wyniki Triatlonu Lwa 2015!

No i już po wszystkim! Super zawody, wszystko mi się podobało. W pływaniu nowa pianka zdała egzamin w 100 % - po jej założeniu i wejściu do wody mam dwa spostrzeżenia:

- nie ma żadnego szoku termicznego, woda na pewno nie była zbyt ciepła a do jeziorka wchodziło się jak do wanny
- podczas płynięcia ma się wrażenie jakby się płynęło na materacu! Super. Mam nadzieję że ta pianka mi posłuży jeszcze przez kolejne zawody, na razie nie widać na niej oznak zużycia. Łatwo też się ją zdjęło w strefie zmian.



W pływaniu poszło mi bardzo dobrze. Co prawda na początku dostałem kuksańca w lewe oko, okularek mi się wbił w czaszkę ;-) Ale co tam, płynąłem dalej. Potem przy bojce jakiś koleś do mnie podpłynął od tyłu i zaczął mnie łapać za nogi, przynajmniej takie miałem wrażenie. Fajnie że cały dystans przepłynąłem bez problemu kraulem, była co prawda zadyszka, ale szybko zwalczona. Dobrze też mi się nawigowało - wszystkie bojki mijałem na styk, wręcz je dotykając. W zawodach wzięło udział ok. 100 triatlonistów. 1.500 metrów pływania pokonałem w 27:34, co dało mi 25. miejsce open po pływaniu! Super wynik jak dla mnie i jak na debiut w pływaniu kraulem. Co ciekawe np. 10 zawodnik popłynął tylko 2 minuty szybciej ode mnie. Nie założyłem tym razem zegarka, nie chciało mi się boksować z zegarkiem przy zdejmowaniu pianki. Słyszałem że ludzie mówili że dystans pływania był dłuższy, ok. 1.700 m.






Po wyjściu z wody dobieg do strefy zmian był dosyć długi, na bosaka trzeba było przebiec ok. 500 m po kostce brukowej, to było niefajne. Ale dałem radę. Trochę zamarudziłem w strefie zmian, nie mogłem znaleźć koszulki, potem ją zakładając odpięła się agrafka z numeru startowego i musiałem ją przypinać na nowo. Muszę się jednak zaopatrzeć w pasek do numeru, żeby nie mordować się z tymi agrafkami.

Na rowerze jechało mi się znakomicie. Trasa to były trzy pętle po asfalcie. Dozwolony był drafting, z czego korzystałem jak się dało. W jedną stronę bowiem wiatr przeszkadzał dosyć mocno, krótko mówiąc z wiatrem jechałem ok 40 km/h, a w drugą stronę pod wiatr ledwie 30 km/h albo i wolniej. Trzeba się było chować za innymi kolarzami. Dystans do pokonania licznik wskazał również dłuższy niż oficjalny, bo 42 km. Jechałem ze średnią 34 km/h, dystans pokonałem w czasie 1:13:50, co dało mi miejsce na rowerze 35. open.



Po dojechaniu rowerem do strefy zmian szybko z niego zeskoczyłem, przepiąłem tylko numer startowy na inną koszulkę (znowu te agrafki) i ruszyłem do biegu. Z uwagi na źle zaparkowane auta i uwagi policji organizatorzy musieli zmienić przebieg trasy - zamiast 4 kółek robiliśmy aż 8 okrążeń, każde po ok. 1.250 m, co razem miało dawać 10 km. Biegłem już na resztkach oddechu, w lewym boku złapała mnie mega kolka, a w nogach czułem że w każdej chwili mogą mnie już złapać skurcze. Trochę jednak przesadziłem głównie w pędzeniu rowerem ;-) Kolejne kółka pokonywałem swoim tempem, ważne że nie przeszedłem do marszu. Mój czas to 53:37 - wiadomo bardzo słaby, ale naprawdę nogi już nie chciały tego dnia robić nic więcej, a już na pewno nie biegać na 10 km! W bieganiu straciłem najwięcej, bo zająłem 54. miejsce.



Na mecie wielka ulga i zadowolenie. Świetna impreza! Bogate pakiety startowe, fajna atmosfera i możliwość ścigania się.

Pełne wyniki są tutaj.

Zająłem w końcowej klasyfikacji 37. miejsce. Super! Osiągnięty czas to 2:41,34. W stosunku do debiutu w 1/4 IM (trochę inne dystanse, było znacznie mniej pływania) poprawiłem się o jakieś 25 minut.




Teraz zasłużony odpoczynek.... Muszę teraz jakoś dojść do siebie.

Ten wynik daje mi jakieś nadzieję na powalczenie o jakiś dobry rezultat na dystansie sprint w Bydgoszczy 12 lipca, gdzie będzie dodatkowa klasyfikacja wśród prawników ;-) W sprincie nie stracę tyle na etapie biegowym.




Zobacz także

6 komentarzy

  1. Bravo! Wielkie gratki!
    Ale dałeś czadu w pływaniu.Jednak treningi na basenie i w Turcji dały efekt! Ciekawe,czy gdybyś jechał troszkę wolniej na rowerze i szybciej biegł,to ogólny czas byłby lepszy?
    Bogdan

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno gdybać ;-) Mogłoby wyjść na zero.

      Usuń
  2. Nie mam nic do napisania, Pobiegłeś, pojechałeś i jeszcze popłynąłeś:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratki ;)I to zdjęcie z biegu, mina osoby w czarnym stroju bez błędna, ale żeby nie było , że się z kogoś nabijam - to ja :'D Swoją drogą to był finisz życia, który dał mi 2 pozycję :P

    OdpowiedzUsuń

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM