Triathlon i testy najtańszej pianki

Wielkimi krokami zbliża się mój drugi start w triathlonie. 20 czerwca 2015 r. wystartuję w Lusowie w Triatlonie Lwa.


Jest to impreza organizowana przez sprawdzoną ekipę znaną m.in. z cyklu City Trail, więc jest gwarancja świetnej imprezy, dobrze zorganizowanej i z dobrą atmosferą.

Triathlon odbędzie się na dystansie olimpijskim, a więc 1.500 m pływania, 40 km rowerem i 10 km biegiem.

Będzie to mój drugi start w triathlonie. Rok temu w lipcu 2014 r. wziąłem udział praktycznie z marszu, bez żadnych przygotowań ani treningów, w poznańskim triathlonie na dystansie 1/4 IM (950 m + 45 km + 10,8 km). Płynąłem bez pianki, w większości żabką, bez żadnego przygotowania pływackiego.

Teraz myślę że poprawiłem pływanie, odbywając sporo treningów na basenach i na otwartej wodzie (w morzu).

Przygotowując się do tego startu obawiałem się zimnej wody w jeziorze. Rok temu start w Malcie był pod koniec lipca, kiedy woda miała temperaturę 22 stopni, albo i więcej, więc nie było żadnego problemu. Teraz obawiam się, że woda będzie miała jakieś 17 stopni, jak nie mniej.

Dlatego postanowiłem zaopatrzyć się jednak w piankę do pływania. Wyczytałem, że poza ochroną przed zimnem ułatwia ona bardzo samo pływanie. Zobaczymy jak będzie w praniu!

Zdecydowałem się kupić najtańszą chyba piankę dostępną na rynku. Kupiłem ją wysyłkowo w Decathlonie, można ją zobaczyć tutaj. Kosztuje 500 zł, wysyłka jest gratis. Byłem ją obejrzeć w stacjonarnym sklepie Decathlonu w Poznaniu, ale na miejscu nie kupiłem - albo nie mieli rozmiaru, albo były to pianki wiszące na półce, które pewnie już przez niejednego były przymierzane. Wolałem dostać towar oryginalnie zapakowany, a nie wystawowy.

Pianka nazywa się Combi James i wygląda tak:


Kurier z paczką przyszedł po 3 dniach od złożenia zamówienia. Wstępnie ją przymierzałem w domu, wydaje mi się bardzo ciasna. Ale jak czytałem każdy ma takie wrażenie na początku, więc się tym nie przejmuję. Najważniejsze że udało mi się zapiąć zamek na plecach ;-) Po kilku minutach bardzo się w niej zgrzałem - ona jest przeznaczona na zimne wody, więc grzeje jak piec!

Wrażeniami z jej używania podzielę się po sobocie, kiedy zaliczę w niej pierwsze pływanie w jeziorze.

Zobacz także

3 komentarzy

  1. Wygląda fajnie,na pewno wykręcisz w niej dobry czas.A jakie okulary używasz?Ja mam Areny,ale coś mi parują i mocno uciskają.
    Bogdan

    OdpowiedzUsuń
  2. nie moja liga, nie moje starty, ale kciuki trzymam

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam okularki Speedo, takie całe przezroczysto-białe. Mają już swoje lata, ale ostatnio widziałem że nadal ten sam model jest w sprzedaży. Dają całkiem całkiem radę, chociaż dosyć szybko mi parują.

    OdpowiedzUsuń

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM