Operacja Grodzisk wykonana ;-)

Ufff zakończył się ten upalny półmaraton. Z trudem, sponiewierany, ale dotarłem do mety we względnym zdrowiu i to najważniejsze. Dojazd, parkowanie i dotarcie do biura zawodów idealne. Pogoda stanowczo zbyt ciepła na szybkie bieganie. Zająłem 590. miejsce / 2.204 biegaczy z czasem 1:44,49. Czas nie jest rewelacyjny, ale jak na tę upalną pogodę i wczorajsze zawody na 10 km, to jestem bardzo zadowolony.

Bieg z kategorii tych wielkich, pakietów sprzedano 2.500, a do mety ostatecznie dotarło ponad 2.200 zawodników. Pakiet bardzo bogaty - bluza, piwo, wafelek, a na mecie do wyboru do koloru mnóstwo jedzenia, piwka w zasadzie bez ograniczeń, czego dusza zapragnie. Organizacja zawodów na poziomie z tych najwyższych!

Pełne wyniki można znaleźć tutaj.

Przed biegiem ekipa jeszcze rześka, zwarta i gotowa do boju ;-)


Przy odbieraniu pakietów humory też dopisywały.


Biegowy bój w pełnej krasie.




I po imprezie, zadowoleni, przejęci, ze zdobytymi medalami w zębach!





Oto efekt tego weekendu ;-) Dużo kolejnego żelastwa do kolekcji i ładne numery startowe.


Ten tydzień po powrocie w zasadzie z dwutygodniowego lenistwa w Turcji był bardzo pracowity i efektywny. Przebiegłem w sumie ok. 70 kilometrów, wziąłem udział w biegu na 10 km i w półmaratonie, do tego byłem na basenie przepłynąć 2.000 metrów i jeszcze grałem ponad 2 godziny w piłkę ;-)

Teraz muszę trochę odsapnąć, zregenerować się - może basen będzie dobrym pomysłem - żeby mieć dużo sił na sobotni Triatlon Lwa !

Zobacz także

4 komentarzy

  1. Dzięki za podwiezienie i fajne towarzystwo!
    Bogdan

    OdpowiedzUsuń
  2. Także wielkie dzięki za wspólną wyprawę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piwko na mecie bez ograniczeń... niestety, dla tych wolniejszych , jak ja - zabrakło. Na szczęście do Grodziska pojechałam na piękny bieg, a nie na piwo i sklepik na rynku był otwarty - piwo zostało zakupione:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak widziałem ludzi którzy nieśli po kilka butelek to też zastanawiałem się czy starczy dla wszystkich... No ale jedna butelka była w pakiecie startowym to nie jesteś do końca poszkodowany ;-) Swoją drogą to limit piwa na mecie jest dobrym motywatorem żeby szybko dobiec do mety!

    OdpowiedzUsuń

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM