Chyba już wiem kto wygra drugą turę...


Mam wrażenie, że przerabiamy drugi raz ten sam scenariusz wyborczy, co kilka miesięcy temu w Poznaniu, tym razem jednak już na szczeblu ogólnopolskim. W Poznaniu również panował hegemon, który w sondażach miał po 60 % poparcia. Uznał widocznie, że wygraną ma w kieszeni, nie angażował się zbytnio w kampanię, nie uczestniczył w debatach, nie przedstawił jakiegoś rzetelnego, ciekawego ani nowego programu wyborczego. Po wynikach z pierwszej tury od razu zapowiedział, że teraz to dopiero zacznie się kampania, zaczął obiecywać, że przedstawi swoje pomysły dla niezdecydowanych itd. To już jednak wszystko było za późno. Ludzie bardzo nie lubią, jak ktoś się wymądrza, uważa że pozjadał wszystkie rozumy, a wybory wygrają się same. No i jak to się skończyło dla prezydenta Grobelnego w drugiej turze - wszyscy wiemy. W kampanii przed drugą turą Grobelny próbował coś ratować, ale i tak można go było zapamiętać z ataków na przeciwnika, a nie z jakichś fajnych i sensownych pomysłów.

Teraz mamy to samo z Komorowskim. Jota w jotę. W trakcie kampanii wyborczej w mojej ocenie nie przedstawił on żadnego jasnego programu wyborczego, jego przemowy były dosyć miałkie, nie miały tej iskry ani weny. Myślał, że wybory wygrają się same? Nie stawił się nawet na debatę do telewizyjnej jedynki. Wiadomo, że ta debata nie była i tak nic warta i było więcej śmiechu niż metirum (skoro kandydat miał 120 sekund żeby coś powiedzieć na ważny temat), ale z 11 kandydatów Komorowski jako jedyny olał temat. Uznał się za zbyt dobrego? Przeciwników za niegodnych siebie? I niestety ale takie szczególiki decydują, bo taki poszedł przekaz do wyborców.

W pierwszej turze Komorowski dostał bęcki. Jest więc w jeszcze gorszej sytuacji niż Grobelny po pierwszej turze. I co powiedział Komorowski do wyborców po ogłoszeniu sondażowych wyników i swojej klęski? Że już w poniedziałek zaproponuje swoje pomysły. I teraz rzuca hasło że on chce referendum w sprawie JOW, podatków, finansowania partii.

Trzeba więc postawić proste pytanie - gdzie Pan Komorowski był jak toczyła się kampania przed pierwszą turą? Czemu nie przyszedł na debatę i nie zaproponował tego co teraz wymyśla? Skoro teraz nagle podobają mu się referenda, czemu nie protestował jak Sejm odrzucał kolejne wnioski o referenda, nawet podpisane przez 2,5 mln ludzi?

Dlatego uważam, że cokolwiek Komorowski teraz nie zrobi, czego nie wymyśli, jakiego wspaniałego programu nie przedstawi, to nie ma żadnych szans na odwrócenie trendu, który sam sprowokował przed pierwszą turą. Dla niego temat jest przegrany.

Po raz kolejny okazało się, że zbytnia pewność siebie, uznanie się za króla życia, przedwczesne świętowanie swoich zwycięstw, jest bardzo złudne. Bez ciężkiej pracy nie ma efektów.

Warto zwrócić też uwagę na taki drobny szczegół, który w kampanii był pomijany. Chodzi o małżonki polityków i ich rodziny, a zwłaszcza pierwsze damy. Każdy pamięta Jolantę Kwaśniewską. To była pierwsza dama! Klasa, styl, sposób wypowiedzi, strój, obecność w mediach - wszystko najwyższej klasy. Jako pierwsza dama angażowała się w liczne inicjatywy charytatywne, pojawiała się tam gdzie trzeba i wyglądała tak jak trzeba. Była obecna w mediach, pisała książki, nawet prowadziła programy telewizyjne. Wszystko w nienachalnej formie, z klasą i stylem.

Tymczasem obecna małżonka Prezydenta... Cóż tu dużo komentować, wystarczy popatrzeć na zdjęcia. Co prawda na tej stronie można przeczytać, że jest ona niezwykle aktywna, działa, udziela się, pomaga, charytatywnie co nie miara. Tego jednak w ogóle nie widać w mediach.

Czy jakakolwiek pierwsza dama, powinna pozwalać się fotografować w taki sposób jak poniżej? Siada przy stole z ceraty, na tle reprezentacyjnego kaloryfera... A zdjęcie to pochodzi z oficjalnej strony prezydent.gov.pl....


Jednak brakuje tutaj tej klasy, wyczucia i po prostu sposobu bycia. Tego nie da się nauczyć w kilka dni po wygraniu wyborów. Ciągłe naśmiewania się z wpadek językowych czy obyczajowych prezydenta Komorowskiego jak widać nie wzięło się znikąd. Ludzie bardziej pamiętają szoguny i "bul i nadzieji" niż inne nawet dobre osiągnięcia prezydenta.

W tej kampanii zaskakuje mnie postawa SLD i w ogóle lewicy. Jest to klasyczny przykład na popełnienie harakiri i seppuku. SLD i jego szef Leszek Miller od samego początku poruszali się w tej kampanii jak słoń w składzie porcelany. Jest to o tyle zaskakujące, że ludzie z SLD to starzy wyjadacze, którzy niejedną kampanię prowadzili i w polityce są od dziesiątków lat! Tymczasem to co oni zrobili z kandydatką Ogórek przerasta ludzkie pojęcie. Jak można tak sknocić taką fajnie zapowiadającą się kandydaturę???

Zaliczyli wpadkę już w dzień ogłoszenia nazwiska swojego kandydata. W dzień kiedy zmarł Józef Oleksy, swego rodzaju nestor polskiej lewicy, Miller zamiast poczekać kilka dni i udać się na pogrzeb, wyskoczył z konferencją prasową na temat kandydatki. Potem Ogórek całymi tygodniami uciekała przed mediami, nie udzielała żadnych wywiadów, gdzieś się schowała. Potem nawet jak już się ujawniła i zaczęła gdzieś tam występować i udzielać wywiadów, to nie potrafiła sprawnie przedstawić swojego programu - nie wiem czy w ogóle jakiś miała? Ujawniło się to jaskrawo w debacie w jedynce - cztery czy pięć razy mówiła, że trzeba podwyższyć kwotę wolną od podatku do 20.000 zł. Po kilku chwilach kandydat Duda mówił jota w jotę to samo. Gdzie tu więc pomysł pani Ogórek, jakaś inwencja, iskra? Tego zupełnie brakło. Samym wyglądem jak widać można uzbierać tylko 2 %, o resztę trzeba zawalczyć ciężką pracą, pomysłem i inwencją.

Sam głosowałem teraz na Korwina, chociaż jeszcze jadąc do lokalu wyborczego nie wiedziałem kogo wybrać. Wcześniej myślałem o Ogórek, ale widząc jej kampanię wyborczą to mi się po prostu odechciało jej popierać.

W drugiej turze pójdę zagłosować na Komorowskiego. Ale to niestety nie w podzięce za wspaniałą kampanię wyborczą, nie za jego piękne dokonania z pierwszej kadencji, tylko przeciw kandydatowi PiS. Szkoda że w drugiej turze nie ma kandydata, którego można by poprzeć z czystym sumieniem za to jakim jest politykiem, człowiekiem i jakie ma osiągnięcia.

Na koniec jedna uwaga - wszyscy kandydaci wiele naobiecywali, jednak ma się to nijak do faktycznych uprawnień prezydenta w Polsce. Prezydent ani nie rządzi (od tego jest rząd i ministerstwa), ani nie decyduje o podatkach (sejm), ani nie stanowi prawa ani żadnych ustaw (sejm). Prezydent tak naprawdę zajmuje się tylko dyplomacją (i to w zasadzie tylko tą papierową, reprezentacyjną, bo prawdziwe decyzje zapadają w MSZ), podpisuje ustawy albo je wetuje i stosuje prawo łaski i wręcza ordery i oznaczenia.

Roczny budżet kancelarii prezydenta to prawie 168 milionów złotych. Każda kadencja kosztuje nas więc prawie miliard złotych. Czy powinniśmy wydawać aż tyle pieniędzy na reprezentacyjne funkcje? Uważam, że nie. Jestem przekonany, że wszystkie funkcje prezydenta można by równie dobrze sprawować za 1/10 tej kwoty.

Swoją drogą ciekawe, czy gdyby wybory wygrał Kukiz, to czy wprowadziłby się do Belwederu ;-)

Wszedłem na oficjalną stronę prezydenta. Jest tam wielki dział "Priorytety prezydentury". Warto im się przyjrzeć bliżej:

- DOBRE PRAWO - w 2013 roku prezydent opublikował zieloną księgę z wielkim narzekaniem na proces stanowienia prawa. Pytam więc - co zrobił przez swoją kadencję, żeby to poprawić? Nie słyszałem o niczym takim. Drugi priorytet to reformy sądownictwa. Co konkretnie zrobił prezydent w tej kwestii? Przecież jego kadencję 2010 - 2015 zapamiętamy jako ciągłą karuzelę na stanowisku ministra sprawiedliwości (od 2010 mamy już szóstego ministra...), reformy sądów polegały na reformie Gowina, po to tylko żeby po kilku miesiącach ją cofnąć. Za takie "reformy" polegające na zmianach pieczątek i tabliczek to ja dziękuję!

- DIALOG - prezydent chwali się, że popiera debatę, dialog itp. Co jednak zrobił Komorowski, kiedy najważniejsze forum dialogu (komisja trójstronna) nagle się rozpadło? Nie zrobił kompletnie nic.

Dlatego też uważam, że czegokolwiek by teraz Komorowski nie zrobił, w drugiej turze jest bez szans na zwycięstwo.

Myślę, że straszenie PiS-em już się ludziom przejadło. Duda jest przystojny, spokojny i merytoryczny. Kaczyński z Macierewiczem dobrze wiedzą co robią usuwając się w cień na czas kampanii. Dlatego argumentowanie platformersów, że wybór Dudy oznacza koniec świata i awantury, już się ludziom znudziło.

Z kolei wszyscy którzy głosowali na różnych antysystemowców i dziwaków takich jak Kukiz, Korwin, Braun czy Wilk, pójdą i zagłosują na Dudę, a nie na Komorowskiego, który według nich utożsamia marazm i bylejakość.

Wrócę tu za dwa tygodnie i sprawdzę czy się myliłem ;-)

Mam wrażenie, że dochodzę do tych samych wniosków co mądre głowy:

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,17896700,Profesor_retoryki_ocenia_slowa_Komorowskiego___Z_takim.html#Czolka3Img

Wystarczy zobaczyć jak zachowują się obydwaj kandydaci w dniu ogłoszenia wyników pierwszej tury wyborów i dzień po. Jeden czyta niezbornie z kartki jakieś dyrdymały i nagle wyskakuje z pomysłem referendum, kiedy nie dalej jak rok temu krytykował wszelkie referenda (np. o wieku emerytalnym, o posłaniu sześciolatków do szkół). Drug natomiast zachowuje się jak prawdziwy wódz, wchodzi na krzesło i przemawia do tłumu, rozdaje z samego rana kawę przechodniom, szaleje wśród tłumów, czuje się jak ryba w wodzie. Przypomina pod tym kątem bardzo Wałęsę, który w podobny sposób porywał tłumy swego czasu.

Jestem pewien, że w drugiej turze wygra Duda. Ciekawe czy się pomylę ;-)

Zobacz także

8 komentarzy

  1. Pozostaje tylko powiedzieć ... amen - bez żadnych podtekstów.

    Według mnie kluczowe dla wyniku będą "słoiki", które w tę niedzielę chyba się rozjechały do rodzinnych domów.
    A w odniesieniu do tegorocznej polityki to nie wiem, czy nie będzie lepiej przegrać wiosnę, by wygrać jesień :)

    Ps. Ani jeden, ani drugi kandydat nie jest moim pierwszym wyborem.
    Ps. II. na mmpoznan jest dobre zdjęcie Twoje z Grzegorzem. Przesłałbym, ale jestem antysystemowy i nie mam Fb :)
    R_II

    OdpowiedzUsuń
  2. https://youtu.be/F6BwfLrHe78 5:20 biegniemy z grześkiem w pierwszej linii ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałem Was
      i jeszcze raz gratuluję wyników :)
      R_II

      Usuń
  3. http://www.mmpoznan.pl/artykul/zdjecia/10-km-szpot-swarzedz-po-raz-czwarty-pobieglo-4-tys,3378232,artgal,15403230,t,id,tm,zid.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, też znalazłem :)

      Dzięki, że wybrałeś najlepsze :)

      Usuń
  4. Na Korwina? Jestem oburzona :-(

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz racje Duda jest nieźle przygotowanym kandydatem przez swój sztab - jeszcze rok temu mało kto o nim słyszał (z osób które średnio interesują się polityką), a jutro możę wygrać prezydenture. Mimo wszystko, mam cichą nadzieję, że sie jednak mylisz.


    michu77

    OdpowiedzUsuń

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM