ALE 10k Run

W niedzielę 19 kwietnia 2015 r. odbył się bieg na 10 km. Start następował równolegle ze startem maratonu łódzkiego. Na starcie biegu na 10 km stanęło znacznie więcej osób niż do biegu maratońskiego - prawie trzy tysiące zawodników. Czyni to ten bieg jednym z większych biegów w Polsce na tym dystansie.

Start był o godzinie 9 rano, nieco oddalony od miejsca mety w Atlas Arenie. Na miejsce startu udało mi się zdążyć idealnie, 15 minut przed startem biegu lekkim truchtem dotarłem na miejsce startu.

Dobre wrażenie zrobił fakt, że na starcie pomimo takiej liczby biegaczy nie było większego tłoku, przepychanek. Wszyscy ustawiali się w swoich strefach czasowych, jak kto szybko chciał biec. Dzięki temu na czołówce było w miarę luźno i bez problemu z bliska mogłem przyjrzeć się elicie maratońskiej. Spiker prezentował poszczególnych szybkobiegaczy, wśród których największy aplauz zdobył zeszłoroczny zwycięzca biegu - Yared Shegumo. Jest to sympatyczny Etiopczyk posiadający od wielu lat polskie obywatelstwo.




Oba biegi wystartowały jednocześnie. Maratończycy skręcili od razu w prawo, a nasz bieg na 10 km ruszył prosto. Bieg obejmował w zasadzie dwa okrążenia, z tym że pierwsze kółko miało jakieś 7 km, a drugie było skróconą pętlą mającą jakieś 3 km.


Biegło mi się początkowo znakomicie. Pogoda była do biegania w zasadzie idealna, kilka stopni na plusie, może trochę przeszkadzał za mocny zimny wiatr. No i po biegu było zdecydowanie za zimno.

Bieg zacząłem bardzo mocno - pierwszy kilometr jak zwykle, ale co dziwne drugi kilometr udało mi się utrzymać niezłe tempo poniżej 4 min / km!

1 km - 3:50
2 km - 3:52 i razem 7:43
3 km - 4:11 i razem 11:51
4 km - 4:10
5 km - 4:25 i razem 20:25
6 km - 4:25
7 km - 4:36 i razem 29:30
8 km - 4:25
9 km - 4:36
10 km - 4:23

Pierwszą piątkę pobiegłem w 20:25. Jestem przekonany, że gdyby był to bieg tylko na 5 km, to powinno udać mi się pierwszy raz zejść poniżej 20 minut. Piąty kilometr miałem siły i ochotę żeby biec szybciej, zejść poniżej 4 minut / km i złamać granicę 20 minut.



Tak czy siak biegłem dalej. Przez dosyć długie odcinki po drugiej stronie ulicy widziałem biegnących maratończyków. Były to chyba ogony biegu, sądząc po tempie ich biegu ;-) Zastanawiałem się jak oni dadzą radę przebiec całe 42 kilometry, skoro jak ich widzę po 20 czy 30 minutach biegu że ledwo biegną albo idą ;-) Ale jakoś chyba dali radę.

Gdzieś na 7 km wyprzedziła mnie Justyna Grzywaczewska z teamu CITY TRAIL. Nie miałem już za bardzo siły ani ochoty dostosować się do jej szybkiego tempa ;-) Jak się potem okazało zajęła ona świetne 4. miejsce wśród kobiet i 2. w swojej kategorii wiekowej - gratulacje!



Meta to zbieg do Atlas Areny. Wrażenie niesamowite! Przygaszone światła, mnóstwo ludzi, kibiców z bębnami, meta wyłożona dywanem - naprawdę świetne wrażenie! Pomysł żeby meta była w zamkniętym pomieszczeniu, np. w takiej dużej hali, jest świetny.

Mój czas na mecie to 42:50. Do życiówki zabrakło mi tylko 6 sekund. Praktycznie wyrównana ;-) Świetnie. Medal na mecie bardzo fajny. Zająłem 160 miejsce na dokładnie 2.639 biegaczy.


Z Atlas Areny do miejsca zaparkowania samochodu miałem niestety dosyć daleko, bo aż do Makro niedaleko startu. Nie miałem żadnej czapki ani szalika i niestety zrobiło się trochę zimno. Na szczęście po drodze wskoczyłem do tramwaju i podjechałem jeden przystanek, to znacznie skróciło mi drogę ;-)

Jestem przekonany, że za rok znowu zawitam do Łodzi na ten bieg. Może maratoński? Się zobaczy.

A na koniec suchar dnia:

- panie doktorze ja chyba jestem niewidzialna
- kto to powiedział???

Zobacz także

2 komentarzy

  1. A powtarzam jak mantrę.
    Pierwszy kilometr wolniej, a efekty same przyjdą :)
    R

    OdpowiedzUsuń
  2. Eeee tam ;-) Moim celem jest szybko zacząć i potem nie zwalniać ;-) Jeżeli chcę złamać 20 minut na 5 km i 40 minut na 10 km, to jak by nie patrzeć muszę biec poniżej 4 min / km. Jak na razie umiem tak zrobić przez pierwsze 2-3 kilometry. Tak więc jakieś 20 - 30 % planu mam wykonane. Pozostaje do dopracowania reszta dystansu ;-)

    OdpowiedzUsuń

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM