Challenge Women Run na Cytadeli 8 marca - tym razem niestety beze mnie

Dzisiaj na Cytadeli odbył się bieg na 6 km i 12 km z cyklu Endusport. Tym razem z okazji z dnia kobiet można było się ścigać na znanej trasie z poprzednich imprez. Dużo podbiegów i zbiegów, wymagająca trasa. Biegło naprawdę sporo osób. Nowością były biegi dla dzieci na 200 m i 400 m. Nie czuję się jeszcze najlepiej, męczy mnie kaszel, boli gardło i mam jeszcze gorączkę, więc wolałem nie ryzykować i zrezygnować z dzisiejszego biegu. To chyba mój pierwszy wolny weekend od startu od wielu wielu miesięcy ;-)

Za to w zawodach dla dzieci pobiegł dzisiaj mój synek Ignacy i dostał w nagrodę medal i był nawet dekorowany razem z wszystkimi innymi dziećmi na podium ;-)

Na biegu widziałem sporo znajomych, na 12 km biegł Paweł znany jako biegaczamator, na 6 km widziałem jak był dekorowany za wysokie miejsce Grzesiek (gratki!), na 6 km debiutowała też Ola z całkiem niezłym miejscem równo w połowie stawki licznych biegaczy! Tak trzymać.

Nie mogę się doczekać kiedy odkurzę moje buty i będę mógł ruszyć na jakąś trasę. Mam nadzieję, że za tydzień na Maniackiej już wszystko będzie ze mną OK. Przyplątał mi się jakiś wirus i od kilku dni leżę z gorączką, nie wiem czy to ostra grypa, ale jakikolwiek wysiłek na razie mam wykluczony. Mogę więc tylko oglądać biegi jako kibic i zazdrościć biegaczom tego ruchu i satysfakcji z kolejnych kilometrów pod nogami.







Ola grała na mecie w piłkę ?





Paweł jak zawsze podczas biegu znajdzie obiekt zainteresowania ;-)



No i oczywiście nie mogło zabraknąć odpowiedniej fotki z kim trzeba ;-)) Ten to wie jak i gdzie się ustawić! Zauważcie gdzie wędrują jego palce na stereo.




Zobacz także

1 komentarzy

  1. Paweł pisał o zdjęciach, a Ty je wkleiłeś.
    Robert _II

    OdpowiedzUsuń

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM