Zegarki sportowe

Jaki zegarek sportowy najlepiej kupić, tak żeby spełniał nasze wymagania i oczekiwania, a jednocześnie nie kosztował fortuny? Wybór jest niełatwy.




Od długiego już czasu używam zegarka sportowego marki Garmin - najprostszy i chyba najtańszy zegarek tego producenta z systemem GPS - Forerunner 10. Obecnie z tego co widzę kosztuje ok. 420 zł. Uważam, że za taką cenę zegarek oferuje znakomitą jakość.



Zegarek posiada funkcję GPS, co oznacza, że po skończonej aktywności wystarczy poprzez kabel USB zgrać dany trening do komputera i zachować go np. w Endomondo albo dowolnej innej aplikacji.

Podstawową zaletą tego zegarka, poza niską ceną, jest jego prostota. Żeby go włączyć, wystarczy przytrzymać jeden guzik. Żeby połączyć się z satelitą GPS, wystarczy kliknąć drugi guzik. Jak satelita połączy się z zegarkiem, wystarczy nacisnąć "start" i już można trenować - biegać, pływać, jeździć rowerem, na nartach itd. Podczas treningu czy zawodów zegarek dużyim literami wyświetla pokonany dystans oraz czas. Można zmienić ekran i wyświetlać prędkość czy spalone kalorie albo po prostu zegarek z czasem.

Z moich doświadczeń wynika, że w pełni naładowany wytrzymuje jakieś 5-6 godzin w trybie pracy z GPS. Malutkim minusikiem może być czasem dosyć irytujące oczekiwanie na połączenie z satelitą, ale jest to do przełknięcia. Czasami również nieumyślnie naciskają się same przyciski, co mi się zdarza czasem podczas biegów narciarskich. Podczas biegania nie było nigdy tego problemu.

Zegarek nadaje się właściwie do wszystkich dyscyplin sportu, gdzie przemieszczamy się w przestrzeni. Ja używałem go oczywiście do biegania, ale również do jazdy rowerem, na nartach biegowych, zjazdowych oraz do pływania (jest w pełni wodoodporny). Używam go już wiele miesięcy i wygląda praktycznie jak nowy. Miałem go również podczas startu w 1/4 IM w triatlonie.

Plusem zegarka jest również budowa jego paska, łatwo się zapina i nigdy sam się nie rozpina.



Zegarek występuje w różnych kolorach, ja mam czarny.

Nie używam i nigdy nie używałem pulsometru, więc nie wypowiadam się na temat tej funkcji (mój model go zresztą nie posiada). Uważam, że kierowanie się pulsometrem jest dla mnie zupełnie zbędne.

Ten model posiada funkcję wirtualnego pacemakera - ustawiasza tempo biegu (np. 5 min / km) i podczas biegu zegarek pokazuje ci, czy biegniesz równo tym tempiem, za wolno czy za szybko i o ile. Nie używam tej funkcji, wystarczy mi że rzucę okiem na czas w jakim pokonałem ostatni kilometr.

Producent udostępnił również aplikację internetową, gdzie można wrzucać wszystkie treningi i prowadzić w ten sposób dzienniczek treningowy, porównywać wyniki, rekordy itd. Nie używam jej jednak, ponieważ wolę robić to na Endomondo.



Jest na rynku oczywiście wiele lepszych, droższych i bardziej zaawansowanych zegarków sportowych z modułami GPS. Uważam jednak, że biorąc pod uwagę ich ceny, nie warto płacić wysokich sum, w zupełności wystarczy opisywany przeze mnie model.

Zobacz także

1 komentarzy

  1. Bez czasomierza bieganie jest fajne, ale traci wiele uroku. Bieganie to głównie walka z czasem...Bez wątpienia w takiej samej mierze, jak ze sobą samym

    OdpowiedzUsuń

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM