Osiągnięcia biegacza z Poznania

Na tej stronie można przeczytać niezmiernie ciekawe podsumowanie sezonu 2014 w wykonaniu Radosława Plucińskiego.

Oto część jego trofeów z tego roku:



Ten biegacz można powiedzieć to absolutna czołówka poznańskich biegaczy. Wyśrubował swój poziom sportowy do rejonów nieosiągalnych dla zdecydowanej większości amatorów biegania, takich jak ja.

No to poczytajmy:

Radek:
No to można podsumować rok 2014.
W tym roku przebiegłem 4 142 897 m.
Na trening i zawody poświęciłem 346 godzin 57 minut i 32 sekundy.
Moje największe sukcesy to:
1 miejsce w biegach: Wilecka Dziesiątka 10 km,Endu Winter Run 10880 m.,Bieg z Klasą 5440 m.
Swar-Cross 10400 m.,Rak to się leczy 5440 m.,11x Parkrun Poznań najlepszy czas 16:02 PB 5 km
Enea Tri Tour bieg Mikołajów 11230 m.,
2 miejsce w biegach: Euroinvest Run 5 km,Piętnastka Frankiewicza 15 km,2x bieg Łazarski 2300 i 4600 m.,Bieg Chartowo 4200 m.,Kleszczewska Piątka 5 km,Bieg Mikołajów 10880 m.,Bieg Sylwestrowy 5440 m.
3 miejsce w biegach: Endu Winter Run 10880 m.,Wola Biegania 7 km,Bieg Piotra i Pawła 10 km
Mistrzostwa Amatorów na 5 km.,Bieg Przemysła 10800 m.
Jak i również biegi:
35 miejsce Maniacka Dziesiątka czas 34:02 PB
23 miejsce Szpot 10 km.
15 miejsce Rakoniewice 10 km.
5 miejsce w Suchym Lesie 10 km.
7 miejsce w Środzie Wielkopolskiej 10 km.
5 miejsce Kostrzyn Wlkp. 10 km.
5 miejsce z biegiem natury 5 km.
W tym roku startowałem w 57 zawodach i byłem 41 razy na podium, a udało mi się wygrać 23 razy.
Do tych największych sukcesów zaliczam to że zająłem 3 miejsce w GP Wielkopolski na 10 km i 3 miejsce w kategorii wiekowej M20 w biegu z biegiem natury.
I też to że poprowiłem wyniki na 5 i 10 km. do poziomu odpowiednio 16:02 i 34:02.
Bardzo dziękuję wszystkim kibicą za gorący doping.
Szczególnie pragnę podziękować Anna Pawlak, Maciej Pawlak, Daniel Korytowski i Mieczysław Sowiński za to że mogłem się z wami zabierać na biegi do Poznania, Środy Wielkopolskiej, Kleszczewa, Rakoniewic i Suchego Lasu.
Również podziękowania kieruje do Qlinarny Qń i Małgosia Majchrzak za wspólne biegania nad jeziorem.
Także dziękuję Monika Dziembowska, Lidka Feldmann, Jakub Robaszkiewicz, Przemysław Laube i dla Mateusz Szymczak za robiebie zdjęć na większości zawodach w jakich brałem udział.
Cele jakie mam na 2015 rok to:
5 km 15:30
10 km 33:20
15 km 53:30
21 km 1:17:30
W maratonie nie startuje ;-)


Mam takie spostrzeżenie, że przebiegł w roku 2014 w sumie 4.241 kilometry. Daje to więc średnio ponad 11 km dziennie. Przy takiej objętości ja bym padł pewnie po kilku dniach ;-) Średniej prędkości biegu nie chce mi się liczyć, ale też na pewno robi wrażenie. Ten biegacz w 57 zawodach aż 41 razy był na podium, a w pozostałych zawsze i tak blisko czołówki. Jak pamiętam przynajmniej pokonałem go tylko w jednym w 2014 roku - liczbie startów w roku ;-)

I na koniec moje przemyślenie, że bieganie amatorskie można jak widać doprowadzić do niebotycznego dla wielu poziomu. Jest to jednak nadal jedynie bieganie kompletnie amatorskie, w tym sensie że żadnego zarobku z tego nie ma i pewnie nigdy nie będzie. Na pewno dużo więcej kosztowały same dojazdy na biegi, opłaty startowe, strój, buty, jakieś odżywki itd. itd. niż cokolwiek mu się udało uzyskać jako nagrodę za wygrane biegi. W sumie to szkoda, bo ja uważam, że jeżeli ktoś na tyle potrafi się skupić na swojej pasji i poświęcić jej tyle czasu i energii żeby dojść do takiego poziomu, to zasługuje na to, żeby na tym zarabiać. Ale widocznie w dzisiejszych czasach się nie da. Żeby cokolwiek zarobić na bieganiu to pewnie udaje się jakiejś garstce nielicznych, to pewnie ledwie kilka osób w skali kraju. A i tak pewnie jakichś kokosów nie zbijają, wystarczy kontuzja i już są bez środków do życia. Nie jest to lekki kawałek chleba...



Zobacz także

4 komentarzy

  1. Policzyłem, Średnia prędkość wyniosła 11 941 m / h, czyli prawie 12 km/h.
    Robert_II

    OdpowiedzUsuń
  2. 12 km/h to daje 5 min / km niezła średnia prędkość jak na wszystkie roczne treningi, długie wybiegania itd!

    OdpowiedzUsuń
  3. to ja może grzecznie pomilczę i pomyślę o powrocie do łowienia ryb

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry tekst :). Ryby też dobre, ale
      mimo, iż jesteśmy średniomłodzi, a tym samym musimy kilka razy więcej pracować, aniżeli zdecydowanie młodsi od nas,

      przyjmujmy te wyniki za dobrą monetę i weźmy się do pracy :). Na ryby może jeszcze przyjdzie pora.
      Robert_II

      Usuń

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM