Pierwsza Dycha z Obkładem - Daszewice 2015


Dzisiaj wziąłem udział w biegu pod nazwą Pierwsza Dycha z Obkładem. Biegacze którzy dzisiaj zmagali się z trasą, dobrze wiedzą co mówi to zdjęcie!






Do Daszewic udałem się samochodem i po drodze do auta wskoczył Biegaczamator ;-)

Pomimo mojego późniejszego wyjechania zdążyliśmy bez problemu do centrum dowodzenia biegiem zlokalizowanego w świetlicy i potem na miejsce startu w lesie.


Bieg liczył łącznie 10,4 km i składał się z dwóch pętli - okrążeń - kółek ;-) Z uwagi na moją aktualną dyspozycję sportową i formę biegową a w zasadzie jej brak, postanowiłem nie ścigać się dzisiaj z samym sobą ani w ogóle z nikim. Potraktować ten bieg czysto pod kątem przyjemności z uczestnictwa, wzięcia udziału w czymś fajnym. Spontanicznie decydować co robić na trasie, bez przemyśleń. I takie biegi są najlepsze.

Pierwsze okrążenie postanowiłem pokonać razem z Pawłem. Swoją drogą to warto poczytać opis tego startu stworzony przez niego tutaj. Nie mam podskoku do barwności jego opisów.

Krótko mówiąc nie sposób nie zgodzić się z jego opisem - biegowy Paryż Dakar! Trasa była bardzo ciężka, wąskie leśne ścieżki, dużo błota, i przede wszystkim kilka ostrych podbiegów po piachu. To naprawdę mogło dać w kość! To nie była trasa do robienia życiówek. Ale nie o to chodziło. Zabawa była przednia!

Tak jak wspomnałem pierwsze okrążenie (ponad 5 km) biegłem sobie spokojnie, bez żadnych fajerwerków, bez mocnych przyspieszeń, praktycznie bez ścigania się z kimkolwiek. Starałem się trzymać Pawła i jego tempo, które trzeba przyznać było bardzo równe. Paweł kilka razy mi mówił, żebm=ym się go nie trzymał, żebym przyspieszył i pogonił do przodu. Ale po co? Miałoby mi się lepiej biec tylko dlatego, że będę miał szybsze tempo? Że na mecie zamelduję się parę minut wcześniej? W sumie co za różnica. I tak żadnej nagrody na mecie nie otrzymam poza medalem, który ma dla mnie taką samą wartość, gdybym był na 20 miejscu czy 200. Chodzi o zabawę wynikającą z biegania, wzięcia udziału w czymś fajnym, spotkaniu ludzi, biegaczy, pobyt w lesie, wreszcie ruch z biegania wynikający. Dla mnie ten ruch nie różni się wiele w sytuacji gdy na 10 km biegnę w 42 minuty czy też w 50 minut. I tu, i tu sobie biegnę a nogi i ręce pracują, a płuca się wentylują. W sumie to nawet biegnąc wolniej zrobię dla ciała i ducha więcej - bo wysiłek trwa przecież dłużej ;-)

Spokojnie na szybkie biegi jeszcze przyjdzie czas.

http://app.endomondo.com/workouts/460501995/7848003

Pierwsze 5 km zrobiliśmy z Pawłem w 28:32. Wynik nie powala na kolana, ale naprawdę trzeba pamiętać, że trasa zrobiła swoje! To nie były tym razem szybkie długie proste po asfalcie!


Po pierwszym okrążeniu nie wiedzieć czemu posłuchałem Pawła i postanowiłem trochę się pościgać. W sumie żałuję bo mogłem sobie spokojnie dotruchtać do mety z Pawłem i do samego końca wspierać go w biegu. Ale co tam. Ściganie też było fajne. Koniec końców po przyspieszeniu dałem dosyć ostro do pieca i na drugim kółku udało mi się wyprzedzić jakieś 80 osób ;-) Drugie 5 km przebiegłem w ok. 23 minuty.

Wyniki open tego biegu można znaleźć tutaj.

Po przebiegnięciu mety okazało się, że zająłem ostatecznie 95. miejsce na 299 biegaczy. Fajnie że pierwsza setka zaliczona ;-) Czas 53:51 nie ma tutaj aż takiego znaczenia.


Medal bardzo ładny.

Na końcu poczekałem na Pawła, dopingowałem go na ostatnich metrach. Dobiegł z czasem godzina i kilka sekund, zajął 171 miejsce open. Bardzo ładnie.


Na koniec skorzystaliśmy z oferty kulinarnej, która co prawda nie była zbyt zróżnicowana czy też bogata, ale co było to nasze ;-) Drożdżówki, ciastka, pierniki, herbata, nawet mandarynki zjadłem.

Chociaż ja uważam, że po takim biegu, zwłaszcza zimą, najlepsze wrażenie robi np. gorący gulasz albo grochówka z wielkiego gara!



No i weekend mamy za sobą. W tygodniu mam nadzieję że poza czwartkowym graniem w piłkę uda mi się trochę pobiegać, może zaliczę siłównię. W kolejny weekend znowu poprowadzę Parkrun, a w niedzielę zrobię Endu Winter Run na Cytadeli na 12 km. Tam to dopiero będą podbiegi!

Trzymajcie się!


Zobacz także

0 komentarzy

Nieprzychylne, niemiłe i niekulturalne komentarze będą usuwane.

Komentarze

ARCHIWUM